sobota, 18 listopada 2006

Indochine - Dancetaria 1999


Lekko zaniedbany przeze mnie wątek o francuskim zespole Indochine. Aż dziw bierze, ale każdy album tej grupy przynosi z sobą kawał swietnej muzyki. Podczas gdy innym starcza pomysłów na pierwsze parę albumów, tutaj wciąż mamy muzyków kroczących prosto i wiedzących, co chcą grac, nie zmieniając swojego specyficznego brzmienia. I chociaż nie ma tu już słynnych gitarowych wstawek a`la The Shadows (choc pojawia się na moment w piosence Justine) - które tak uwielbialismy z ich początków (lata osiemdziesiąte) - na tym albumie zastąpione zostały ciężkimi wiosłami, chociaż w tle tu i ówdzie nadal usłyszymy akustyczną. Sam wstęp płyty - Dancetaria - to majstersztyk, który na długo wbija się w pamięc dzięki ostrej gitarze zmiksowanej z pulsującym rytmem dance. Manifesto -piosenka z melodyjnym refrenem pozwala na to, by już tej płycie dac wysoką notę.
A to przecież nawet nie połowa płyty;) Mało tu słabych momentów, albumu słucha się z zainteresowaniem, mnie nawet nie przeszkadza francuski wokal Sirkisa.
Po drodze natkniemy się jeszcze na niesłychanie klimatyczny ,,Venus", przebojowy ,,Astroboy" by ochłonąc na koniec na ,,Le Message".

1 Dancetaria
2 Juste Toi et Moi
3 Manifesto(Les Divisions de le Joie)
4 Justine
5 Atomic Sky
6 Rose Song
7 Stef II
8 She Night
9 Venus
10 Astroboy
11 Halleluya
12 Le Message

http://rapidshare.com/files/3821402/Indochine_-_Danceteria.zip.html

3 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Thank you! Merci! Danke! Gracias! :-)

niedziela, 19 listopada, 2006  
Anonymous Anonimowy said...

Hej!
Czytam Twego bloga... :)
I moze jakieś małe dziecko zaciekawione co to Indo wejdzie tu i nie bedzie wiedziało o najważniejszym aspekcie i punkcie tej płyty.
Nie ze względu muzycznego :) bo sądze że ta została poruszona przez Ciebie bardzo dokładnie :)
Mianowicie chodzi mi o kawąłek She Night i Stefan II.
Pierwszy z nich został napisany przez Stefanan Sirkisa- bliźniaczego brata Nicoli [wokalisty]. Jest to wazne o tyle, ze tekst jesta bardzo wzruszający głeboki. Ponadto po nagłej śmierci brata tóż przed zakończeniem pracy nad Danctarią ten kawałek pozostał dla każdego indomaniaka najważniejszty i najbardziej kojarzący sie z Stephanem :)

A co do kawałak Stef II :D tytuł został nadany tak ni z gruszki ni z pietruszki z powodu takiego że tekst ten napisał Stefan. ale nie zdązył go zatytułować :)

Ponadto we wkładce do tej płyty na ostatni zdjęciu jest zdjecie Stephana :)
a cała płyta była zadedykowana Lou córce Stephana która jak on sam mówił zmieniła jego życie :)


indokiss ;-)

piątek, 19 października, 2007  
Blogger sunbathinglizard said...

thanks robert!

czwartek, 31 stycznia, 2008  

Prześlij komentarz

<< Home