wtorek, 30 października 2007

Fad Gadget - Under The Flag (by REQ)

The Normal. Daniel Miller. Mute. Depeszowcom kojarzą się te słowa z założycielem wytwórni, oraz człowiekiem, dzięki któremu Depeche Mode odnieśli sukces. Ale to nie Vince Clarke, Gore, Fletch i Gahan nagrywali elektroniczno-synthpopowe utwory jako pierwsi w Mute LTD. Zanim to nastąpiło, Miller spotkał kogoś, kto nazywał się Frank Tovey.

W roku 1978 Miller na zasadzie ,,zrób to sam" nagrał jako The Normal singla ,,Warm Leatherette" (strona B to utwór T.V.O.D.) - dwa syntezatorowe utwory, które nawet zostały przychylnie przyjęte ku zdziwieniu samego wykonawcy, który całą sprawę traktował jako eksperyment. W roku 1979 Daniel Miller i Robert Rental grali już jako support przed Stiff Little Fingers. Po powrocie z tej krótkiej trasy Miller znalazł na progu swojego mieszkania stos taśm od artystów, którym podobała się płyta The Normal.
Daniel Miller:
,,Jedna z taśm, które mi przysłano naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Była to taśma faceta/zespołu o nazwie Fad Gadget. Decyzja o podjęciu z nim współpracy była dla mnie, jak sądzę, punktem zwrotnym".

Fad Gadget to przede wszystkim Frank Tovey -student akademii plastycznej z Leeds, gdzie w swoich utworach połączył muzykę elektroniczną z nieco humorystycznymi obserwacjami z życia w mieście.
Pierwszy singel tego muzyka zatytułowany Back To Nature raczkująca wtedy firma Mute wydała w roku 1979.
W czasie, gdy wychodziło kilka następnych singli tego wprowadzającego wiele nowatorskich rozwiązań wykonawcy, w tym Ricky`s Hand i Fireside Favourites, ukształtował się jego ostry, rytmiczny styl gry na syntezatorach.
Steve Malins.

Album Under The Flag na pewno spodoba się miłośnikom synthpopu, słuchający grup takich jak Depeche Mode czy Yazoo na pewno Fad Gadget przypadnie do gustu.
Poza Frankiem Tovey w zespole Fad Gadget znależli się : Alison Moyet, David Simmonds i Nicholas Cash - są to tylko ważniejsze persony, bo muzyków towarzyszących przy nagrywaniu tego albumu było więcej.
Płyta pochodzi z roku 1982, jednak brzmi wciąż świeżo i ekscytuje - jest to jedna z moich ulubionych płyt synthpopowych.
Przebojowe nagrania: Life On The Line oraz Wheels Of Fortune (masakra - aż na płacz się zbiera, słuchając tego nagrania, że Frank Tovey już nie zyje i nie nagra nic więcej podobnego).
Płyta na życzenie - mam nadzieję, że w takim formacie, jaki pragnąłeś ( więc... najpierw przesłuchaj, a potem ewentualnie dziękuj:))


Under The Flag
I Scapegoat
Love Parasite
Plainsong
Wheels Of Fortune
Life On The Line IV
The Sheep Look Up
Cipher
For Whom The Bells Toll
Under The Flag II

Urszula - Swięta Trójca

Miałem do listopada nic już nie pisać, ale jak widzę, nawet tydzień przerwy nie wystarcza, a już jakiś fanatyk mnie pogania w komentarzach i pyta, gdzie się podziałem.. Chłopie, odpocznij czasem od komputera i mi daj odetchnąć... :) Inni na swoich blogach walą po cztery, góra pięć postów na miesiąc, idą na browara i jest OK. Chyba też tak zacznę robić. Inny powód, by co nieco skrobnąć nowego, to post niżej z fotą ,,cudotwórcy". Widok który chyba znużył już wielu. Pamiętam słynny post z Prince`m, gdzie fota widniała w czołówce chyba cały miesiąc :)
Ale miało być o Urszuli. Wiem, że zaglądacie w komentarze - i dla Was nie jest już tajemnicą, że są w nich dodatkowe utwory piosenkarki. Postanowiłem dać to, co się kryje w komentarzach na widok, by więcej osób skorzystało.

Wspólnymi siłami udało się (prawie) odtworzyć trzy albumy Urszuli - Urszula (1983), Malinowy Król z bonusami (1984) oraz Urszula 3 (1985).
Wielkie podziękowania dla Artu i Tomasza - czasami przy Was to jestem jednak cienki :)
Artu podrzucił link, gdzie ukrywa się album Malinowy Król, ale dorzucił też parę bonusów. Gratką jest King of Dreams - to nic innego, jak Malinowy Król zaspiewany po angielsku , oraz Wielki Odlot - wersja instrumentalna. Te dwa nagrania słyszałem po raz pierwszy. Kolaboracje piosenkarki z Sewerynem Krajewskim oraz grupą Klincz posiadałem już wczesniej, ale kto jeszcze nie zdobył - niech ściąga, póki link żyje :)

A teraz bomba Tomasza, która mnie rozerwała - nie spodziewałem się, że usłyszę jeszcze Ciotkę P.- a tu masz. Dlatego tak długo nic nie pisałem, bo - podobnie jak nasz prezydent - byłem najzwyczajniej w szoku i zaniemówiłem. Więc może Tomasz powie za mnie słów parę :) :

(...)Udało mi się dzięki pomocy kilku osób, również odwiedzających Twój blog, skompletować pierwszy i trzeci album artystki ale są to albumy "sklecone" z pojedynczych plików. Myślę, że kilka osób się ucieszy - sam przecież polowałem na "czeską biżuterię" czy "Ciotkę P".
Jak słusznie piszesz co do wznawiania tych płyt ja już straciłem cierpliwość a w tym przypadku dla mnie sam "Greatest hits" to trochę za mało.
Pierwszy album wydany przez Savitor ( SVT 004 ) w 1983 roku zawiera właściwie same znane kompozycje, były one grane często przez stacje radiowe w naszym kraju a wszystko rozpoczęło się od Fatamorgany, która również zagościła w notowaniach listy Marka N.

(...)Drugi z prezentowanych albumów "Urszula 3" to również produkcja pełna przebojów bo znajdziemy na krążku i "Czeską biżuterię" ( jakoś mam sentyment do tego nagrania ) ale także "Powiedz ile masz lat" czy "Kto zamiast mnie" - utwory zarejestrowane na płytę w 1985 roku ale wydane ( mam nadzieję że się nie myle ) dwa lata później przez firmę Arston. Tak jak w przypadku debiutu wszelakiej "pomocy" udzielili panowie z Budki Suflera, co zresztą słychać i przyznać trzeba że mieli rękę do pisania przebojów.

Dziękuję także osobie o nicku Jerry - wyczuwa się, że Jerry jest dobrze ,,obcykany" we wszystkim, co jest związane z panią Urszulą Kasprzak - dodał on parę cennych uwag i sprostowań.

Pozostała jeszcze ta ,,nieszczęsna" Polka-Idolka. Gdy teraz tego słucham, to myślę, że Urszula powinna odebrać mi tytuł Nostradamusa. Skojarzenia z programem IDOL nasuwają się nachalnie - w dodatku zaśpiewała to tak, jak czyni to wielu kandydatów w tym programie. A piosenka powstała przecież w czasach, gdzie nie było mowy o tego typu programach.
Najgorsze jest też to, że jestem kiepskim cieciem w sprawach przegrywania z kaset na dysk. Nie potrafię bawić się w wyciszanie szumów itp. - długo się zastanawiałem, czy dać to na serwer.
Piosenka kiedyś zgrana z programu Trójki (piosenki na życzenie), niestety - chyba końcówka utworu jest wyciszona:( Namyślałem się - dać to, czy nie... ale do czasu, gdy ktoś może będzie miał to w lepszej jakości to i taka wersja jest pożądana...

"Urszula" 1 - 1st album 1983
Dziękujemy : Tomaszowi

1.Ciotka P.
2.Dmuchawce, latawce, wiatr
3.Rodezja-finezja
4.Bogowie i demony
5.Nie chcę do nieba
6.Michelle ma belle
7.Fatamorgana'82
8.Totalna hipnoza
9.Luz-blues, wniebie same dziury

DOWNLOAD

"Malinowy Król + bonusy" 1984
Dziękujemy: Artu

01. Urszula - Wielki odlot
02. Urszula - Podwórkowa kalkomania
03. Urszula - Twoje zdrowie mała
04. Urszula - Cztery litery
05. Urszula - Szał sezonowej mody
06. Urszula - Malinowy król
07. Urszula - Wołam znów przez sen
08 Urszula - Temat Bożeny
09. Urszula - King Of Dreams (malinowy król)
10. Urszula - Wielki odlot (Reprise - instrumental)
11. Urszula - Sweet Tulipan
12. Urszula & Seweryn Krajewski - Baw mnie
13. Urszula & Klincz - Pod latarnią
14. Urszula & Klincz - Koty
15. Urszula & Klincz - Light Up My Senses (Pod latarnią)
16. Urszula - Malinowy Król (DAOB remix)

DOWNLOAD
password: dzikun

"3" 1985
Dziękujemy: Tomaszowi

1.Powiedz ile masz lat
2.Czeska biżuteria
3.Jestem ogniem
4.Brazylia nocą
5.Kto zamiast mnie
6.Bez toastów
7.Kochanie to nic
8.Powiedz ile masz lat

DOWNLOAD

Sprostowania :
utwór ze strony A nazywa się "Brazylia mieszka we mnie".
Urszula 3. Ściągnąłem, przesłuchałem. Prawie wierna kompilacja - jedynie ostatni utwór się nie zgadza - w oryginale ścieżka ta nosi nazwę "Powiedz ile masz lat (reprise)" i jako taka zawiera tylko akompaniament (bez linii melodycznej), a jedynymi fragmentami "ludzkimi" są chórki zaśpiewane przez Urszulę: "dzień za dniem" i "za nocą noc" w refrenie. Ale i tak przyjemnie było posłuchać. Dzięki. :)
Jerry

POLKA IDOLKA z taśmy magnetofonowej:

http://www.speedyshare.com/817360211.html

środa, 24 października 2007

RObert POland said... vol. 20

Dopiero teraz zauważyłem, że moja ksywa - RObert POland , która powstała tak z dwa lata temu, wygląda teraz jak proroctwo obecnej sytuacji.
Mówcie mi Nostradamus.
ROb.

========
Julas said...:

jeszcze dwie płytki The Ukrainians:

pierwsza "The Ukrainians" (1st album)

http://rapidshare.com/files/64869256/Ukraina.rar

i koncertowa "Drink To My Horse"

http://rapidshare.com/files/64873221/DrinkToMyHorse.part1.rar

http://rapidshare.com/files/64874825/DrinkToMyHorse.part2.rar

hasło (password) do obu: julass

Dziękuję, Julas! http://julassmuz.blogspot.com/

wtorek, 23 października 2007

Urszula - Greatest Hits

Ile masz lat

Pani Urszula Kasprzak urodziła się 7 lutego 1960 roku w Lublinie. W latach osiemdziesiątych swoim image`m przypominała mi ... Kim Wilde. Pierwszą piosenką artystki, którą usłyszałem, to były Dmuchawce, latawce, wiatr - a Fatamorgana, która nagrana była wcześniej, gdzieś mi przemknęła niezauważona. W wieku lat dwunastu jeszcze nie przesiadywałem nonstop przy radio :).
Przed nami składanka z największymi przebojami tej piosenkarki - wybór w większości z lat osiemdziesiątych - słyszymy tu klasyczne piosenki, które każdy fan Urszuli zna na wylot. Wydane na kompakcie nabrały pełniejszych barw, bez żadnych trzasków i winylowego skwierczenia.

Podwórkowa Kalkomania

Dobrze, że znalazła się na kompilacji i Fatamorgana i Totalna Hipnoza - nie brakuje tu też mojej ulubionej ,,kalkomanii". Aranżacja Podwórkowej Kalkomanii do dziś kojarzy mi się z tym, co w 1984 roku wyczyniał Giorgio Moroder - szczególnie z piosenką The Neverending Story Limahla czy Electric Dreams Phila Oakey. Myślę, że krytykujący Romualda Lipkę także w tym przypadku doszukają się tego, że zapożyczył sobie ,,małe co-nieco" z warsztatu kolegi po fachu. Mam tutaj na myśli syntezatorowe plumkanie a`la Moroder wykonywane w tle.

Smutno jest w ZOO

Jak w każdej składance, zawsze można żałować, że coś się nie znalazło, ze względu na brak miejsca na krążku. Mi tu brakuje trzech płyt z 1983/84/85 :) Wiem, czepiam się, ale może tak panowie wydawcy by zrobili jakiś trzypłytowy Box - najlepiej z bonusami (takie wznowienia cieszą się sporą popularnością w świecie), a jak dorzucona by została jeszcze kolorowa książeczka ze zdjęciami, to na pewno bym już łyknął takie wydawnictwo bez zastanowienia.
A może ,,taśmy-matki" szlag trafił? No to smutno... :(
Cieszmy się więc chociaż tą składanką...

http://sharebee.com/fddcd9c6

Urszula - Malinowy Król 1984

Wydawcy pierwszych albumów Urszuli śpią. A może sama artystka uważa, że nie ma sensu powracać do krainy zabytków? Czasami muzycy idą tylko do przodu, nie zawracając sobie głowy wznawianiem starych płyt, które są do dziś tylko w wersji winylowej.
Jedną z takich nieodczyszczonych jest płyta Malinowy Król z roku 1984. Całość nagrano w Lublinie na przełomie maja i czerwca. Rozpoczyna ją Wielki Odlot (tytuł kojarzący się z odlotem narkotykowym), co piosenkarka za każdym razem słusznie dementowała, radząc, byśmy dokładniej słuchali tekstów. Nagranie dotarło do miejsca 14 na liście programu Trzeciego. Następnie słuchamy Podwórkowa Kalkomania - jest to według mnie najbardziej klimatyczny i zagrany w stylu Giorgio Morodera utwór, który za każdym razem, do dnia dzisiejszego słucham z ogromną przyjemnością. Kiedyś widziałem pewną ciekawostkę na zagranicznym forum dotyczącym naszych wykonawców, (przeważnie królowali tam Lady Pank) - poza nimi właśnie piosenka ,,Podwórkowa Kalkomania" Urszuli najlepiej ,,chwyciła" słuchaczy. Na liście Trójki utwór uplasował się na miejscu dziewiątym.
Między innymi mamy także Za Twoje zdrowie mała - piosenka cieszyła się dużą popularnością wśród dziewczyn, które w szkole potrafiły nawet na parę sposobów zinterpretować tekst tego utworu.
Malinowy Król - klasyczna piosenka, która była - i jest - powodem wielu spekulacji na temat, czy to plagiat Moonlight Shadow Mike`a Oldfield`a czy tylko utwory są przypadkowo podobne.
Album zamyka Temat Bożeny - wspaniały, instrumentalny utwór, zagrany wspólnie z Budką Suflera który w liście przebojów Marka Niedżwieckiego przewijał się w tle, tak już przy końcu audycji.
To prawda, tak się już dzisiaj nie gra. Jednak utwory na tym krążku wciąż przywołują wspomnienia, czasy przesiadywania z uchem przylepionym do głośnika radiowego, a dla młodych fanów Urszuli, którzy znają jej nagrania gdzieś tak od lat dziewięćdziesiątych, jest to na pewno rarytas-ciekawostka.

VINYL VERSION

Wielki Odlot
Podwórkowa Kalkomania
Za Twoje Zdrowie, Mała
Cztery Litery
Szał Sezonowej Mody
Malinowy Król
Wołam Znów Przez Sen
Temat Bożeny

DOWNLOAD

The Ukrainians - Respublika

Je-szcze jeden! Je-szcze jeden! - tak krzyczą kibice piłki nożnej, gdy ich drużyna wbija piłkę do bramki rywali. Nie inaczej jest tutaj. Gdy już rozpoczęło się machinę zwaną Ukrainians wprawić w ruch, to po co ją zatrzymywać? Dostałem od anonimowej osoby linka (dziękuję) do albumu zatytułowanego Respublika. Album wydany w 2002 roku po trochę dłuższej przerwie w nagrywaniu (w międzyczasie ukazała się płyta z nagrań koncertowych z lat 1989-1994). Styl muzyki wciąż ten sam, do którego zespół zdążył nas przyzwyczaić - ale to dobrze, grupa ma swój styl i nie błądzi, jak różni eksperymentatorzy rocka, których albumy są raz lepsze, raz gorsze, a czasami tylko się zastanawiamy, o co im chodzi tym razem, gdy wydają jakiś ,,dziwny" album :)
Pretty Vacant i Anarchy In the UK - te dwie piosenki są z repertuaru Sex Pistols - kto już ściągnął EP`kę , ma już pewne rozeznanie, czego się tu może spodziewać.
Utwory może nawet zagrane agresywniej, niż na Vorony czy Kultura, ale to dobrze, bardzo dobrze. Powrót Kozaków w świetnej formie.

Ty Zh Mene Pidmanula
(You deceived me) 2.55

Anarkhiya
(Anarchy in the UK) 3.06

Chervona Rozha Troyaka
(Three red roses) 2.48

Horila Sosna
(The pine tree was burning) 4.21

Arkan
(The Lasso) 4.07

Oi Vydno Selo
(You can see the village) 2.25

Srebrenica 3.57

Stoyit Yavir Nad Vodoyu
(The maple tree stood at the water's edge) 5.37

Oi Na Hori (On the hill) 3.01

Tsilkom Vakantnyy
(Pretty Vacant) 4.01

Reve Ta Stohne Dnipr Shyrokyy
(The broad River Dnieper roars and moans) 0.53

Nalyvaimo Brattya
(Let's fill up our drinking cups, brothers) 2.56

O Ukraino
(Oh Ukraine) 3.28

DOWNLOAD

poniedziałek, 22 października 2007

The Wedding Present - Ukrainian John Peel Sessions

Українські Виступи в Івана Піла, Ukraïnski Vistupi v Johna Peela, czy też Ukraiński występ u Johna Peela - to album zespołu The Wedding Present, dzięki któremu powstał zespół The Ukrainians.
W roku 1989 w studio nagraniowym BBC u Johna Peel`a zespół zarejestrował ukraińskie piosenki połączone z rockowo-punkowym rytmem.
John Peel często promował ich nagrania, puszczając je w swoich audycjach - muzyka tak mu się spodobała, że zaprosił muzyków do studia na jeszcze jedną sesję. Tym razem do nagrań zaproszono grającego na mandolinie Romana Remeynesa.Po sesji materiału było wystarczająco, aby wydać to na płycie. Tak też zrobiono - płytę sprzedano w ilości siedemdziesięciu tysięcy egzemplarzy, co oznaczało spory sukces, jak na tą dość oryginalną muzykę.

Album, który przedstawiam to wznowienie - (re-release), w którym poprzestawiano kolejność niektórych utworów, ale i jest ich więcej niż było na winylu.
Po nagraniu tej sesji Peter Solowka był tak zachwycony, że zaproponował grupie Wedding Present, by poszli właśnie w tym kierunku na następnych płytach. Jednak muzycy mieli już podobno dosyć tego projektu i odmówili - wtedy to Solowka postanowił odejść z grupy, połączyć swoje siły z muzykami dodatkowymi - czyli z Lenem Ligginsem i Romanem Gier... to znaczy Remeynesem i grać w tym stylu pod szyldem The Ukrainians.


1.: Davni Chasy
2.: Cherez Richku Cherez Hai
3.: Svitit Misyats
4.: Tiutiunyk
5.: Zadumav Didochok
6.: Yikhav Kozak Za Dunai
7.: Hude Dnipro Hude
8.: Katrusya
9.: Vasya Vasyliok
10.: Sertsem I Dusheyu
11.: Zavtra
12.: Hopak
13.: Verkhovyno

http://sharebee.com/1b0bce7c

The Ukrainians - The Ukrainians EP`s

Peter Solowka, Len Liggins, Roman Remeynes

Więcej, więcej, więcej The Ukrainians proszę! - krzyknął ktoś w komentarzach. Na odpowiedż nie musisz dlugo czekać. Oto Artu-Wszechmogący wyciągnął niczym z czarodziejskiego kapelusza osobliwą perełkę - trzy EP`ki w jednej paczce RAR.
Pierwsza część tej kompilacji to folkowe aranżacje piosenek Sex Pistols, druga część jest złożona z przeróbek przebojów grupy The Smiths, część trzecią wypełnia klimatyczny mini-koncert (wersje live Cherez Richku i Davni Chasy wymiatają).
Folk połączony z punkowo-rockowym zacięciem zaskakuje i wzmaga apetyt na więcej takiej muzyki - podejrzewam, że uda mi się znależć jeszcze co nieco z albumów zespołu, o które Artu pyta.

THE UKRAINIANS EP's

THE UKRAINIANS - ANARCHY IN THE UK (2002)
01. Anarchy In The UK
02. God Save the Queen
03. Pretty Vacant
04. Anarchy in the UK (Acoustic)

THE UKRAINIANS - PIZNI IZ THE SMITHS (1992)
05. Batyar (bigmouth strikes again)
06. Koroleva ne pomerla (the queen is dead)
07. M'yaso - ubivstvo (meat is murder)
08. Spivaye solovey (what difference does it make)

THE UKRAINIANS LIVE - DRINK TO MY HORSE (2000)
09. Europa (live)
10. Cherez Richku (live)
11. Davni Chasy (live)
12. Yichav Kozak (live)

BONUS
13. Katjusha

DOWNLOAD

password: dzikun

niedziela, 21 października 2007

Pet Shop Boys - Rarities Part 2

Kolejna odsłona odpadków ze stołu Pet Shop Boys. Rarytasy, są to przede wszystkim dema - nie należy tego mylić z wersjami ,,wydłużonymi ew. zmiksowanymi" - bo to całkiem inna rzecz. Dlatego nie mają zadania, by wywołać na słuchaczu rzut na kolana. Są to jednak cenne elementy dla zatwardziałych fanów The Pet Shop Boys , którzy po prostu biorą wszystko, co z tym zespołem jest związane.
W gąszczu tych dziwadeł, jest nawet kawałek wywiadu z klawiszowcem Chrisem Lowe, sample z tego ,,nawijania" wplecione zostały w piosenkę Paninaro (I don't like Country & Western.I don't like rock music.Ehm, I don't like, I don't like Rockabilly.- Rock'n'roll in particular -I don't like much, really, do I? [śmiech]But what I do like, I love passionately).

It`s Just Me Little Tribute To Caligula, Darling - ten utwór skutecznie mi przypomina, dlaczego w pewnych momentach duet zaczął mnie drażnić. Wszystko przez to nieszczęsne New York City Boy z którym ,,Caligula" się kojarzy- początek i melodia super-agresywna, ale gdy dochodzimy do refrenu -ręce mi opadają - ponieważ klimat całkowicie się zmienia na kiczowatą melodyjkę w stylu wspomnianego nowojorskiego pacholęcia - refren, który przecież powinien być kulminacją, mocnym punktem utworu - w tej piosence rozmydla całą sprawę, przez co song traci pewną ciągłość.

Dość ciekawy jest też fragment I Need You - gdzie Neil Tennant przedrzeżnia Stacey Q , nie wiem, czy wydana została cała piosenka właśnie w wersji Tennanta i Lowe.
Przy końcu w gąszczu tych ciekawostek mamy też jingla z Radio One, Tennant oczywiście reklamuje tą stację.
Zbiór - podobnie jak w Rarytasy część 1 - z ,,normalnymi" piosenkami ma niewiele wspólnego - to po prostu następna gratka dla petszopbojsmaniaków - i przede wszystkim dla nich.

Fat Northern Bastards([Unreleased Demo Sample)
I Need You (Unreleased Demo Sample)
In Denial (Part 1)([Demo)
It's Just My Little Tribute to Caligula, Darling! (Demo)
Jingle Bells (Demo)
Motoring (Demo)
Oh Dear([Unreleased Spoken Unplugged Version)
Only Love (Demo)
Out Of My System (Demo)
Paninaro (Chris Being Interviewed Unplugged Version)
Pet Shop Boys In The Morning (Radio 1 Jingle)
Psychological (Instrumental Demo)
Stick It On (Unreleased Commercial)
Tall Thin Men (Demo)

DOWNLOAD

The Ukrainians - Vorony

Muzyki rockowo-folkowej nigdy nie było tutaj zbyt wiele. Kontynuując ten gatunek, w sukurs przyszedł nie kto inny, jak niezmordowany Artu. Nie wiem, jak robisz wrzut na rapidshare - osobiście gdzieś tak od dwóch tygodni mam problem z wejściem na ten serwer - może mnie tam zbanowano... dlatego są te wrzuty na wszystko, poza rapidem. Aha, na sharebee mam tak samo - mniej więcej po dwudziestu procentach wrzutu, nagle mi się strona resetuje... Dziwne. Wykluczam tu błąd komputera, lub nieuwagę z mojej strony ( w stylu przypadkowe kliknięcie opcji ,,odśwież"), bo przecież na mediafire czy filesend uploady idą elegancko...

Płyta Vorony to drugi album The Ukrainians - grupy brytyjskiej pod przewodnictwem Petera Solovki. Grają folk, lecz ostrzej, niż tradycjonalne zespoły - tu wyczuwa się wojowniczą, rockową energię, muzycy czują te klimaty i poruszają się w nich swobodnie - może dlatego ich utworów słucha się z rozdziawioną gębą.
Okładka płyty w podobnym stylu, jak napisałem w poście o krążku ,,Kultura". Znowu mamy narodowe barwy Ukrainy - niebieski plus żółty, a jako godło postawiono... dwie wrony. Troszeczkę mi ten tytuł zajeżdża ,,jaruzelem", ale z pewnością chodzi o zupełnie inną sprawę.
Po prostu wrony są często spotykane w Europie środkowej i wschodniej - i chyba o to muzykom chodziło. Ornitologiem nie jestem :)
Pismo VOX w roku 1993 okrzyknęło ten album płytą marca - krążek został dostrzeżony w wielu krajach. Dla niektórych podobno najlepsza płyta zespołu.

Podziękowania za wrzut dla Artu.

1. Vorony
2. Chlib
3. Koroleva Ne Pomerla (The Queen Is Dead)
4. Chi Znayesh Ti?
5. Na Skriptsi Hrayu
6. Shche Raz
7. Nadia Pishla
8. Doroha
9. Rozpryahaite
10. Durak
11. Sertsem i Dusheyu
12. Dvi Lebidky
13. De Ye Moya Mila?
14. Teper Mi Hovorymo
15. Chekannya (Venus In Furs)

DOWNLOAD

password: dzikun

The Ukrainians - Kultura (by REQ)

Emocje sięgają zenitu... jeszcze parę godzin i wszystko będzie jasne. Nerwowe obgryzanie paznokci, trzymanie kciuków - przez obydwa obozy ( przez tą ciszę wyborczą nie mogę używać żadnych nazw i nazwisk, ale wiecie z pewnością o co chodzi) - a wszystko to... w NASZYCH rękach. To MY decydujemy i ten dzień należy do nas. Chociaż Ameryki z pewnością nie będzie - niezależnie kto zwycięży, a kto poniesie porażkę. Tu już wyzbyłem się złudzeń - dolary na pewno nie zaczną spadać z nieba :)

Tak na rozlużnienie album zespołu The Ukrainians - postawiłem na płytę z roku 1994 zatytułowaną Kultura. Przydało by się jej trochę naszym walecznym... (patrz utwór nr.1)
Sam zespół The Ukrainians powstał w roku 1991 w Leeds i należy do czołowych przedstawicieli brytyjskiego punk-folku.Tworzą go (teraz cytuję z wikipedii): Peter Solowka (ex-Wedding Present) – gitara, Len Liggins – skrzypce i wokal, Michael L.B. West – gitara, Paul Weatherhead – mandolina, Stepan Tymruk – akordeon, Allan Martin – gitara basowa, Woody – perkusja.

Ten album naprawdę mnie rozwalił... To nie jest leciwy folk w stylu Midge`a Ure lub łzawego Blackmore`s Night. To walec, który rozplaszczył mnie po pierwszym przesłuchaniu i muzyka, którą ten walec we mnie wprasował... Ta płyta należy do takich, co po przesłuchaniu masz ochotę puścić ją raz jeszcze. Utwór zatytułowany Polityka słyszałem właśnie w roku 1994 - do tej pory zapomniałem o nim. Dzięki, Tomaszu, za ten request, bo warto sobie poprzypominać taką muzykę. Połączenie melodyjnych, szybkich piosenek z folkowym wschodnioeuropejskim zabarwieniem wprawi każdego w stan pewnego uniesienia które może być efektywnym antidotum na nadciągające nostalgiczne jesienne wieczory. Na szczególną uwagę zasluguje także okładka albumu : Statua Wolności zatopiona w sierpach i młotach (symbole byłego Związku Radzieckiego) i wymalowana w narodowe barwy Ukrainy (niebieski i żółty).

Polityka 3.53
UkrainAmerica 3.54
Kiyeskiy Express 3.17
Smert' 4.36
Horilka 2.26
Slava 3.46
Europa 4.02
Kinets' 3.35
Tycha Voda 3.41
Zillya Zelenenke 3.37
Ya 0.57
Tsyhanochka 2.44
Dyakuyu i Dobranich 2.52

http://www.mediafire.com/?45ebejbmyxd

sobota, 20 października 2007

Cock Robin - I Dont Want To Save The World

Upload by: Artu

A jednak się udało. Artu jest szybki, powiem nawet, że ,,wery kłuik". Płyta, o którą poprosiła Basia, już teraz na łamach mojego i Waszego bloga. Oczywiście, wszystkie punkty i podziękowania należą się odwiedzającemu moje progi Artu.
Cock Robin - brzmi jak wiele grup brytyjskich, lecz faktycznie pochodzą z USA. Początki zespołu to rok 1984, a w skład wchodzili Peter Kingsbery (wokalista, gitarzysta i klawiszowiec), Anna Lacazio - wokalistka, Clive Wright - grający na gitarze, oraz Louis Molino III - perkusista.
Popularność zdobyli utworem "When The Heart Is Weak" - gdy usłyszałem ten utwór po raz pierwszy ( szczególnie pierwsze takty) - to myślałem, że oto zaczyna się... Forever Young grupy Alphaville (porównajcie). Teraz szybki skok w XXI wiek i...

Rok 2006 - a jednak powrócili. Po przesłuchaniu mogę powiedzieć, że stylistycznie nie zmieniło się wiele - chociaż brakuje mi tu zdecydowanego przeboju, który mógłby konkretniej wstrząsnąć ludżmi, by przypomnieli sobie o Cock Robin. Na szczęście nie poszli w kierunku syntetycznych keyboardów i programowanej perkusji - jak robi to wielu ,,oldbojów" , budząc w nas tym odhumanizowaniem szczególnie niesmak. Cock Robin postawili na tradycyjne instrumenty, dzięki czemu z przyjemnością mogłem sobie tego materiału wysłuchać.
Artu - wielkie dzięki, raz jeszcze!

1. Superhuman
2. I Don't Want to Save the World
3. Fair Enough
4. Across the Way
5. Touched
6. Body over Mind
7. Bp
8. Through the Years
9. Italian Soul
10. The Valley Below
11. Dominoes
12. Me and My Shaman
13. Under the Star I Was Born
bonusy solowe nagrania wokalisty
14. Peter Kingsbery (Cock Robin) - Only The Very Best
15. Peter Kingsbery (Cock Robin) - Do a Dance

DOWNLOAD

password: dzikun

b - MoviE

Grupa powstala pod koniec 1978 roku z popiołów lokalnego zespołu punk The Aborted działającego w Mansfield (Anglia). Na początku 1979 roku nazywali się Studio 10, które szybko zostało zamienione na B-Movie.

W składzie grupy znależli się: Steve Hovington (wokal, gitara basowa), Paul Statham (gitara), Graham Boffey (perkusja), oraz klawiszowiec Rick Holliday. Ich pierwsze nagranie ,,Moles" ukazalo się na kompilacji Stevo pod tytulem : Some Bizarre, a komercyjnym sukcesem okazal się w 1981 roku singel Remembrance Day. (61 miejsce na brytyjskiej liście).
W roku 1982 wdarla się na listy chyba najbardziej popularna piosenka tego zespolu - Nowhere Girl. W wielu krajach Europy piosenka dostawala się do pierwszej dziesiątki list przebojow - jednak w Anglii bylo znacznie slabiej, bo doszla jedynie do miejsca 68.

Co najciekawsze, zespół na zachodzie jest wymieniany prawie przy każdej okazji, jeżeli ktoś rzuca hasło ,,new-wave" - w Polsce przeszedł prawie niezauważony, jedynie tylko piosenkę Nowhere Girl okazjonalnie puszczano w naszym radio...
Dyskografia grupy nie prezentuje się okazale - tzn. jeżeli jest mowa o albumach : Nightmares In Wax w zasadzie przypomina EP`kę niż album z prawdziwego zdarzenia - dopiero Forever Running ma pełne prawo do tej zaszczytnej nazwy .Reszta dyskografii to są różne przeróbki utworów (wersje z radiowych sesji BBC, lub remiksy), oraz składanki. Utwory różnią się aranżacją na poszczególnych płytach - postanowiłem wrzucić wszystko z B-Movie, co zdołałem zdobyć. Za pliki z Forever Running dziękuję Jacykowi - nie zajrzałem, czy link u Ciebie jest aktywny, wiem, że kiedyś ten album był u Ciebie. Jakby ktos się pytał, to możesz podawać mój link (zip jest bez hasła). Natomiast za Platynową Kolekcję dziękuję Stevo - szkoda, że pliki tylko w jakości 128 kbps... Post o B-Movie został zrobiony, ponieważ dość sporo osób mnie już prosiło - przede wszystkim o re-upload BBC Session - jeżeli ktoś grupy nie zna wcale, może sobie na początek ściągnąć ten album - lub płytę Forever Running. Natomiast Remembrance Days jakoś ciężko mi się słucha.

B - MOVIE
A Letter From Afar (Instrumental)
Film Music
Institution Walls
Marilyn Dreams
Moles
Nowhere Girl (Extended)
Remembrance Day (Extended)
Scare Some Life Into Me
Swinging Lights

DOWNLOAD

NIGHTMARES IN WAX
1 Moles
2 Marilyn Dreams
3 Nowhere Girl
4 Remembrance Day
5 Scare Some Life Into Me
6 Institution Walls
7 Film Music

DOWNLOAD

FOREVER RUNNING
Forever Running
Heart Of Gold
My Ship Of Dreams
Just An Echo
Remembrance Day
Switch On-Switch Off
Blind Allegiance
Arctic Summer
Nowhere Girl



LETTERS FROM AFAR (TWELVE INCHES & MORE)

01. Marilyn Dreams
02. Remembrance Day
03. Institution Walls
04. Moles
05. Film Music
06. Nowhere Girl (12" version)
07. Scare Some Life Into Me
08. A Letter From Afar (Small mix)
09. A Letter From Afar (Big mix)
10. Switch On - Switch Off (Switch On Rock mix)
11. Forever Running (Long Running mix)
12. A Letter From Afar (instrumental)

DOWNLOAD

REMEMBRANCE DAYS - THE DEAD GOOD YEARS
01. Man on a Threshold
02. Refugee
03. Soldier Stood Alone
04. Drowning Man
05. Soundtrack
06. Nowhere Girl
07. Institution Walls
08. Studio Background Into:
09. This Still Life
10. Studio Background Into:
11. Left Out in the Cold
12. Studio Background Into:
13. Remembrance Day
14. Studio Background Into:
15. Aeroplanes and Mountains
16. Remembrance Day [Remix 1]
17. Remembrance Day [Remix 2]

DOWNLOAD

BBC RADIO SESSIONS 1981-84
1.Polar Opposites
2.Welcome to the Shrink
3.Escalator
4.All Fall Down
5.Devil in Me
6.Nowhere Girl
7.Love Me
8.Disturbed
9.Great Divide
10.Amnesia
11.Promised Land
12.Mediterranean
13.No Shadow of a Doubt
14.Furnishing the Empty Dream
15.Arctic Summer
16.Blind Allegiance

THE PLATINUM COLLECTION (128 kbps only)
1. Letter From Afar
2. Forever Running
3. Heart Of Gold
4. My Ship Of Dreams
5. Just An Echo
6. Remembrance Day
7. Switch On - Switch Off
8. Blind Allegiance
9. Arctic Summer
10. Nowhere Girl
11. Polar Opposites - Previously Unreleased Version
12. Switch On Switch Off - S.O.R. Mix
13. Letters From Afar - 12" Long Version
14. Forever Running - 12" Long Version
15. Letter From Afar - 7" Dub

Nordman - Nordman (1994)

Nordman to szwedzka grupa, grająca muzykę folk, rock i pop.
W jej skład wchodzą : wokalista Hakan Hemlin, Mats Wester,Py Bäckman, oraz Mikael Marin. Przedstawiany album z 1994 roku to debiut tego zespołu, który był sporym wydarzeniem w Szwecji. Jeden z czołowych magazynów muzycznych w tym kraju - Rockbjörn - co roku prowadzi plebiscyt w różnych kategoriach dotyczących muzyki - Nordman był zwycięzcą jako ,,szwedzki album roku" oraz ,,przebój roku " ( za piosenkę Vandraren).
Przychylne recenzje popchnęły grupę do następnych nagrań - w 1995 roku wydano album Ingenmansland , a rok 1997 przyniósł płytę Här och nu. Ostatnim dotychczas albumem jest Anno 2005 - pochodzącym oczywiście z roku 2005.
Grupa chyba znana w naszym kraju nielicznym - a przedstawiam ją na prośbę Tomasza - pozdrowiensen ( prawie jak po szwedzku :))

1. Vandraren 3:14
2. Under norrskenet 3:55
3. Ännu glöder solen 4:02
4. Vill ha mer 3:43
5. Da syns du inte mer 3:23
6. Förlist 3:53
7. Laglöst land 3:53
8. Och regnet föll 3:23
9. Nu lever sommaren 3:37
10. Stormens öga 3:50
11. Om hon vill det själv 3:21
12. Strömkarlen 3:34
13. Locklat 0:28
14. I midsommartid 7:24

http://www.mediafire.com/?b1zmvj39qhb

niedziela, 14 października 2007

Genesis - Live in Katowice (Poland)

Katowice / Polska : 21.06.2007

Artu, skąd masz tak dobrze nagrany koncert? Ale lepiej nie odpowiadaj... bo wtedy chyba musiałbyś mnie zabić :) Im się wie mniej, tym lepiej...
Koncert, na którym mnie nie było, a jak słyszę, to działo się tam, oj działo! Publiczność jak zawsze w przypadku TAKICH zespołów dopisała, a i Phil Collins jest tu w świetnej formie. Nie usłyszałem tu u naszego perkusisto-wokalisty żadnych oznak zmęczenia, czy też do nie przykładania się w intonowanie głosu - wszystko to pędzi niczym żywioł, niszcząc po drodze dosłownie wszystko.
Land of Confusion wyciska maksymalnie soki, a swojsko brzmiące ,,dziekuja" wymówione przez Phila jeszcze mocniej podbija atmosferę.
Nie brakuje tu nawet Home By The Sea - mój ulubiony w 1983 roku utwór grupy. I to w tej długaśnej wersji, jaką znamy z albumu! Słuchając tego koncertu łapałem się na myslach, że oto grupa daje nam z nawiązką to, co przeszło koło nosa w tamtych latach - dużo grup nie odwiedzało naszego kraju - m. innymi Genesis - i chociaż to nie jest to pierwszy występ zespołu u nas, to w tym składzie jeszcze ich nie gościliśmy. A perkusyjny duet utwierdził mnie w przekonaniu, że muzykom granie sprawia wciąż wiele przyjemności. Ech, więcej takich ,,lajwów!"

Na koniec rada, jak ściągać pliki z BADONGO. Może artu nie wiesz, ale w tym przypadku serwer sprawia pewne problemy - wrzucasz jeden plik, oni go dzielą na dwa (sami, bez pytania!) - i tak musimy sciągnąć aż cztery pliki. A jak otworzyć? Ja otworzyłem WIN RAR`em - ale i tak podejrzewam, że ludziki będą mieli kłopoty z zaczajeniem, jak to wypakować.
Poza muzyką Artu dorzucił masę niesamowitych fotografii z tego koncertu - na mnie największe wrażenie zrobiła... scena :O

Disc One
01 Duke's Intro (Behind The Lines)
02 Turn It On Again
03 No Son Of Mine
04 Land Of Confusion
05 In The Cage Cinema Show Duke's Travels Afterglow
06 Hold On My Heart
07 Home By The Sea
08 Follow You, Follow Me
09 Firth of Fifth I Know What I Like (In Your Wardrobe)

Disc Two
10 Mama
11 Ripples
12 Throwing It All Away
13 Domino
14 Drum Duet
15 Los Endos
16 Tonight, Tonight, Tonight
17 Invisible Touch
18 I Can't Dance
19 Carpet Crawlers

http://www.badongo.com/file/4703135

http://www.badongo.com/file/4703622

password: dzikun

Peter Gabriel - The Alternative Mixes

Dumałem, dumałem i ... wydumałem. W związku z tym, że kolega Artu podrzucił nam koncert grupy Genesis, to i ja postanowiłem przedstawić kogoś, kto z tym zespołem ma wiele wspólnego.
Peter Gabriel - współzałożyciel Genesis oraz wokalista tej grupy do roku 1975 po odejściu nagrał dużo albumów solowych. Takim krążkiem, który można ocenić pod kątem muzyki komercyjnej był ,,So" wydany w 1986 roku. Najmocniej z tamtego okresu utkwił mi w pamięci teledysk do Sledgehammer, oraz niesamowity duet z Kate Bush (Don`t Give Up).

Alternative Mixes to nic innego, jak wydłużone wersje (12") znanych piosenek - nie są na szczęście spartaczone tak, jak to robią w obecnych czasach wątpliwej fachowości dj`e, kompozycji wciąż się słucha z zachwytem - mi brakuje tu jednak długiej wersji Red Rain, ale i tak to rekompensują w pewien sposób cudowne jak zawsze Games Without Frontiers lub Blood of Eden.

Sledgehammer - 5:38
Big Time - 6:14
Blood of Eden - 6:42
Digging in the Dirt - 7:27
Games Without Frontiers - 5:19
Kiss That Frog - 6:48
Mercy Street - 7:57
Quiet Steam - 6:25
Shaking the Tree - 5:54
Steam - 6:44
Across the River - 6:57

http://files-upload.com/files/561533/pgmix.zip

Download from rapidshare:

PART 1

PART 2

Slow Children - Home Life : The Collection

Wielkie dzięki, artu za podrzucenie tych plików. Album poniżej (Mad About Town), który wrzuciłem, jest w... wersji mono! Radzę więc, by lepiej ściągać właśnie Home Life: The Collection - są tu w stereo całe dwa albumy Slow Children plus dodatkowo utwory z singli, nie umieszczone pierwotnie na dużych płytach.
Tym razem utwór President Am I do mnie przemówił - jest to lepsza wersja, niż remiks z drugiego krążka. Pierwszy album jest w stylu new-wave i jakby ostrzejszy. Lagodniej i dance-owo melodyjnie wybija się tutaj Spring in Fialta - dodatkowo jest też przedstawiona wersja extended na koncu płyty.W pewnych momentach Slow Children przypomina mi nagrania Blondie, na szczęście wokalnie piosenkarki zasadniczo się różnią od siebie.
Jeszcze raz dziękuję Artu za ten wrzut - ostatnio znowu mało uploadu z mojej strony - bowiem sharebee i rapidshare coś od paru dni ,,zamula" i bezskutecznie usiłuję coś wrzucić - bez powodzenia.Dlatego np. Peter Gabriel jest na mało znanym serwerze.Tylko tyle udało mi się wrzucić.

czwartek, 11 października 2007

Slow Children - Mad About Town (1982)

Chociaż oczy mi się już kleją, a jutro znowu muszę latać z listami jak opętany po rejonie, to przemogłem się i daję tu jeszcze jedną płytę na życzenie. Zespół w naszym kraju chyba kompletnie nieznany. Sam poznałem go dzięki requestowi i muzyka spodobała mi się już za pierwszym podejściem. Duet Slow Children to Pal Shazar i Andrew Chinich. Duet zrealizował dwa albumy - pierwszy pochodzi z roku 1981 i ma tytuł Slow Children, drugi - który udało mi się znależć w sieci to płyta z roku 1982. Przy produkcji albumów czuwali znani Jules Shear i Stephen Hague.
Mocne punkty ... myślę, że należy wysłuchać całości - jeżeli mam już faworyzować miłe dla ucha melodyjki to : One More Trauma oraz East Berlin By Rail - piosenki, które szybko się nie nudzą i mają to coś w sobie. President Am I to podobno najpopularniejsza kompozycja duetu - do mnie jednak jakoś nie przemówiła... może dlatego, że jest to wersja extended - oryginał prawdopodobnie ukazał się na debiucie.


1. One More Trauma
2. Late Night Transatlantic
3. Unplugging the Vacuum
4. Vanessa Vacillating
5. Suspense
6. President Am I (Extended Version)
7. Respective Sides
8. Skill of a Caveman
9. Missing Missiles
10. East Berlin by Rail

Duran Duran - Live in Rio 1988

Trio w Rio :)

Od czasów projektów Arcadia oraz The Power Station - zespół Duran Duran to już nie to, co nas zachwycało na początku... emocje opadły, skład został uszczuplony do tria, ponieważ Roger oraz Andy Taylor odeszli z zespołu w roku 1986. Grupa na koncertach zaczęła posiłkować się muzykami towarzyszącymi, jednak w roku 1989 doszli Warren Cuccurullo i Sterling Campbell.
Koncert w Rio De Janeiro odbył się 8 stycznia 1988 roku i... cóż, wiadomo, że kojarzy się to przede wszystkim z tytułem ich drugiego albumu.
Niestety, słyszę tutaj i wyczuwam wypalenie się Simona Le Bon, tak jakby śpiewanie nie sprawiało już mu radości. Duran Duran wiedzieli przecież, że czasy świetności minęły, lecz poniekąd była to także ich decyzja. Piosenki zostają odbębnione niczym automat, słyszymy też wyrażną różnicę w dżwiękach perkusji... eech, normalnie flaki z olejem. Zaraz zobaczę wpis w komentach, że ,,sam jesteś flaki z olejem", ale ja naprawdę słyszę różnicę, jak brzmi ten gig w porównaniu z tymi Hammersmithami poniżej...
Na szczęście kryzys minął - w roku 1993 wyskoczyli z udanym Wedding Album - i od tej płyty liczę sobie nową erę Duranies.
Myślę, że na razie zrobimy sobie przerwę od tego zespołu - bo i tak przegiąłem pałę, wrzucając tu pod rząd aż tyle ich koncertów. A co za dużo, to i świnia nie chce. Howgh.

1988 - 01 - 08 Rio de Janeiro

A View To A Kill
Notorious
American Science
Union of the snake
Vertigo (Do The Demolition)
New Religion
Meet El presidente
Election Day
Some Like It Hot
A Matter Of Feeling
The Chauffer
Save A Prayer
Skin Trade Introduction
Skin Trade
Hold Me
Is There Something I Should Know
Hungry Like The Wolf
Wild Boys
The Reflex
Rio

http://sharebee.com/7cae2256

Duran Duran - Radio One in Concert

Do diabła! Znowu te Durany... wykrzyknie niejeden wchodząc na ten blog. Prowadzący mógłby dać tu Ich Troje lub postarać się o trochę mocniejszej muzy, np. Korn, a tak - znowu muszę oglądać rumiane bużki tych niby-artystów. Ten ROb nie wie, co to znaczy prawdziwa muzyka... niech to szlag! Ciekawe, jak on może tego słuchać. Chyba od nawału takiej cukrowanej muzy czachę mu zlasowało z wnętrznościami ! ROb olał bloga, teraz ja przejmuję ster. Durany są ostatnim tchnieniem tej strony. Teraz będzie Korn, będzie hardcore`owy Flachenbrand i płyta Volkermord a i na Black Flag miejsce tu się znajdzie. Musimy tylko wygrać te wybory. Stronka będzie nasza!

ROb said... : Na zarzuty powyższego kandydata, który ubiega się o prowadzenie stronki RObert POland odpowiadam...: pan ten bezczelnie kłamie. Nieprawdą jest, że mi się lasuje... a żeby umieszczać tutaj muzykę hardcore, czy punk, to nie trzeba wybierać nowego lidera... Społeczeństwo nie lubi nagłych zmian i uważam, że większość postawi na dotychczasowe rządy.

Człowieku, chyba nie wiesz, co ty ,,godosz" ! Przez te Twoje tandetne teksty większość POlaków wyemigrowała na blogi Anglii i Irlandii! Zmień tą chorą sytuację, bo notowania masz w prasie kiepskie - nawet u naszych zachodnich sąsiadów. Zbyt mało miejsca poświęcasz także muzyce zza wschodniej granicy - starasz się odizolować od wszystkich i stworzyć dyktaturę, czego ludzie mają słuchać. A na dokładkę masz. Szare mydło. Idż się umyj.

ROb said... :
Za mydło dziękuję, ja ze swojej strony, nie będąc człowiekiem bez wzajemności, pragnę podzielić się czekoladą i tabletkami... i muzyką grupy Duran Duran na ukojenie nerwów, którzy prowadzą moją kampanię do zwycięstwa :) Zwyciężymy koncertowo.

Dobra. Dosyć tych dupereli. Koncert koncertowi nierówny, ale... no właśnie, gdy już posłuchaliście sobie dwa, a nawet trzy występy tego zespołu, które są w postach poniżej, to ten może Was już z lekka znużyć lub zniecierpliwić. Brzmienie jednak jest czyste - o ile bootlegi z Hammersmith i BBC coś tam miały ucięte, lub dżwięk ,,skopany", to tu jest dobry przepływ niezmąconego dżwięku - no... prawie, bądż co bądż ciężko uspokoić nastoletnie dziewczęta, piszczące i mdlejące na widok Simona balansującego ciałem... Obecnie z tym brzuszkiem to by już nie przeszło :)

Private: Artu, no gdzie ten Genesis z Katowic? :) Możesz dawać śmiało. Czekam z niecierpliwością. Pozdr!

Do sąsiada: wylącz tą wiertarę, człowieku.

01 - ...Rio
02 - Hungry Like The Wolf
03 - Last Chance On The Stairway
04 - Lonely In Your Nightmare
05 - Sound Of Thunder
06 - Night Boat
07 - New Religion
08 - Friends Of Mine
09 - Save A Prayer
10 - Planet Earth
11 - Hold Back The Rain
12 - Careless Memories

DOWNLOAD

środa, 10 października 2007

Duran Duran - BBC Concert College

BBC Concert College
Hammersmith Odeon 1982

Simon Le Bon. Poza śpiewaniem uwielbia(ł) na scenie podskakiwać wysoko w górę, a także rzucać bezlitośnie mikrofonem ( oj, zemściła się ta żonglerka póżniej na nim - podejrzewa się, że mikrofon już nie zdzierżył i postanowił wokaliście utrzeć nosa:)) Nick Rhodes - delikatnie wyglądający klawiszowiec, którego image porównywano do Sylviana z Japan, wydaje się mniej żywiołowy.John Taylor , by nie widzieć napalonych nastolatek, które przeszkadzały mu w skoncentrowaniu się na wiośle, zapuścił sobie grzywę do nosa, tak by te koncerty dobrze wychodziły. Andy Taylor jak zawsze wyluzowany i często z cwaniackim uśmieszkiem, jakby mówił, że należy do zespołu, przed którym nawet sama księżna Diana pokłony bije... Na koniec zostawiłem sobie perkusistę tego bandu - do Rogera Taylora ciężko się przyczepić, chyba tylko do nazwiska - tak samo nazywa się perkusista grupy Queen!

Wszyscy oczywiście ubrani elegancko, w nienagannie skrojonych marynarkach niczym z francuskiego domu mody. Często się zastanawialiśmy ( ja, kumple, w końcu sami dziennikarze) - jak to jest z tą charyzmą lub imagem w muzyce. Wszyscy zgodnie przyznają : wygląd pomaga. Ale tylko w pewnym przedziale wiekowym. To, na co mogą się nabrać nastolatki, to dla starych wyjadaczy którzy muzyki słuchają, a nie oglądają, wygląd nie ma znaczenia. Duranies połączyli jedno z drugim, tabuny ludzi wykupywało bilety na ich koncerty, sława, sława, sława... aż w końcu muzycy sami mieli jej dość, a Notorious to chyba był albumem specjalnie stworzonym po to, by dano im spokój...

Specjalnie nie opisuję tutaj koncertu - bo jaki jest, to chyba każdy, pamiętający tamte czasy wie, czego się spodziewać. Nie jest to koncert z 16 listopada, w ogóle nie wiem, skąd dokładnie mam te pliki - kiedyś zassałem je z jakiejś strony, lecz teraz nie mogę jej odnależć. Klimat za to taki sam, jak w tych tłustych latach Duranies.

1. Intro - BBC
2. Rio
3. Hungry Like The Wolf
4. Last Chance On The Stairway
5. Lonely In Your Nightmare
6. Sound Of Thunder
7. Hold Back The Rain
8. New Religion
9. Friends Of Mine
10.Save A Prayer
11.Careless Memories

DOWNLOAD
=========

3-21-84 - NYC Madison Square Concert here:

http://80srevision.blogspot.com/
==========
Coming soon: Radio One in Concert`1982 / Live in Rio 1988

Duran Duran - Hammersmith Odeon 1982 (by REQ)

Hammersmith Odeon. Deski sceny tego popularnego budynku gościły wielu uznanych muzyków, przeważnie z Wielkiej Brytanii i USA. Gościły także Duran Duran - i to nie jeden raz. Koncert, który przedstawiam, odbył się 16 listopada 1982 roku i był następstwem dobrze sprzedającej się płyty Rio. Rejestracji nagrania i wyemitowania go podjęła się stacja NBC Radio, a do jakości, jeżeli mówimy o bootlegach, nie mam zastrzeżeń.
Słyszymy tutaj Duran Duran jeszcze u szczytu swojej popularności - utwory są przerywane piskami rozhisteryzowanych nastoletnich fanek, jednak wyczuwam w głosie Simona Le Bon jakby lekkie znużenie w wykonywaniu niektórych piosenek. Możliwe, że po tournee promowania albumu Rio można być ,,wypompowanym" - jak Simon Le Bon powtarzał w wywiadach - gigantyczne koncerty przyczyniały się póżniej do załamań w zespole - szczególnie po roku 1984. Reszta zespołu brzmi nienagannie - wszelkie wstawki gitarowe, czy też klawiszowe są w tych właściwych momentach, na które każdy czeka - szczególnie piosenka Girls On Film jest najlepszym tego przykładem - mocna wersja, a dodatkowego smaczku dodaje tutaj chór złożony ze słuchaczy, skandujących ,,girls on film". Warta uwagi jest też rozbudowana część druga - instrumentalna - tego utworu.

1982-11-16 Hammersmith Odeon London

01. Introduction
02. (Waiting for the) Nightboat
03. New Religion
04. Save a Prayer
05. Planet Earth
06. Friends of Mine
07. Careless Memories
08. Rio
09. Hungry Like the Wolf
10. Make Me Smile (Come Up and See Me)
11. Girls on Film
12. Outro

PART 1

PART 2

sobota, 6 października 2007

Pet Shop Boys - Rarities Part 1

Na początku wszyscy w Zjednoczonym Królestwie myśleli, że to żart. Oto znany dziennikarz magazynu Smash Hits, Neil Tennant, który przeprowadzał wywiady z takimi muzykami, jak Sting, lub krytykujący - choćby nagrania Depeche Mode - nagle wspólnie z zaprzyjażnionym klawiszowcem Chrisem Lowe zapragnęli pokazać, jak faktycznie powinna wyglądać muzyka pop. Szczególnie postawić trzeba na dużą dawkę ironii w tekstach - nie tworzyć poważnie brzmiących słów, wzywających do rewolucji - bo to w muzyce pop brzmi śmiesznie i nie przemawia.
Tak więc uzbrojeni - jeden w doświadczenia, wynikające ze spotkań z artystami - a drugi w syntezator - wyruszyli na podbój świata. Dzięki współpracy z kultowym obecnie producentem Bobby ,,O" Orlando nagrali piosenkę West End Girls - była to jednak bardziej taneczna wersja, niż ta, która zawojowała póżniej listy przebojówi i znamy z radia.
Sporo nagrań nie ukazało się na płytach, lecz odrzuty zawsze pozostają. Nie wiem, czy ktoś takie ,,odpadki" zbiera - dla fanów Pet Shop Boys wszystko jedno - ale uprzedzam - niektóre nagrania brzmią jak taśmy demo.
Do ciekawych rarytasów zaliczam tutaj z wczesnej działalności duetu nagranie Bubadubadum - nigdy nie wyszło na żadnym singlu ( mogliby Panowie to dać na jakąś stronę B singla, kurcze, bo nagranie mi się osobiście podoba).
Swietna wersja I Get Excited - słyszymy tu brzmienie Bobbyego O - melodyjka - a raczej podkład wręcz Italo dyskotekowy, niczym nagrania Mike Mareen.
Jeżeli jesteś zbieraczem wszelkich rarytasów - jest to pozycja warta zapoznania - jest tego więcej, ale częśc następna może póżniej, jak czas pozwoli.

A Little Black Dress (demo)
Bubadubadum (demo)
Conferdentinal (demo for Tina Turner)
Dead of Night - Jealousy (demo)
Decadence (unplugged)
Delusions of Grandeur
For All Of Us (demo)
Friendly Fire (demo)
I Get Excited (Bobby ,,O" Demo Remastered)
I Want To Wake Up (demo)
In The Club Or In The Queue (demo)
Nothing Has Been Proved (demo)
Tail This Man (demo)
We Are The Pet Shop Boys
West End Girls (original Bobby `O version)
You Got To Start Somewhere (demo)

DOWNLOAD

Kim Wilde - Catch As Catch Can

Płyta, którą zaczęto doceniać po latach. Nie ze względu na to, że była czymś w stylu Dark Side Of The Moon (Pink Floyd), bo teraz to i Catch As Catch Can wymieniana by była z czcią i na klęczkach (bałwochwalcy wszystkich krajów. łączcie się). Problem, a może jej ,,wyjątkowość" tkwi w tym , że produkt jest dość ciężko dostępny na zachodnim rynku - mnie już totalnie dziwi, że w takim kraju jakim są Stany Zjednoczone, nie można tego albumu znależć. Podobno właśnie tam muzyczni pielgrzymi kierują swoje kroki, by zdobyć swój wymarzony rarytas. Oczywista oczywistość okazała się niezbyt oczywista akurat w tym przypadku...

Ponownie wczoraj posłuchałem sobie tej płyty, by sprawdzić, czy nadal jest strawna. Dzięki Bogu, to wciąż przyjemna płyta, do której warto powracać. Te słowa kieruję do miłośników przebojowej muzyki pop z lat osiemdziesiątych, zwolennicy np. hardcore`u czy progresywnego rocka na pewno nie będą tego słuchać ,,na klęczkach" - lecz trwać prosto z niewzruszonym obliczem.
House of Salome - to przebój Kim Wilde, który otwiera tą płytę. I znowu noga sama podryguje w ten taneczny rytm - jak za dawnych lat. Domek morderczyni Jana Chrzciciela stojący obok pustyni nadal tkwi mimo upływającego czasu ( piosenka jak i cała płyta pochodzi przecież z roku 1983). Nieprzeciętnie brzmią tutaj także nagrania nie wydane na singlach - do dziś nie rozumiem, dlaczego goście zajmujący się doborem utworów, które mają być puszczane w radio, a które nie, wybrali np. Love Blonde zamiast Sparks lub Can You Hear It?
Naprawdę godne uwagi z niekomercyjnych nagrań są cztery ostatnie - dość dobrze przyćmiewają oklepane kawałki tej piosenkarki. Long live, Kim!

House of Salome
Back street Joe
Stay awhile
Love blonde
Dream sequence
Dancing in the dark
Shoot to disable
Can you hear it
Sparks
Sing it out for love

DOWNLOAD

Eurythmics - Savage (remaster with bonus tracks)

20 lat minęło

Remastery z bonusami mają tą zaletę, że przeważnie dorzucone zostają na nich utwory, których jeszcze nie znaliśmy - lub rzadkie remiksy znanych. Otrzymałem album duetu Eurythmics - Savage z 1987, który poddano wznowieniu i dołączono tu między innymi ciekawą wersję piosenki Beethoven.
Kiedy wydawało się, że duet powoli odchodzi od syntezatorów, przerzucając się na brzmienie ostrzejsze - gitarowe, ta płyta była dla niektórych zaskoczeniem. Cały utwór Beethoven (I Love To Listen To) - który rozpoczyna płytę - jest powrotem na synthpopową ścieżkę i w takim kierunku idzie reszta kompozycji na Savage. Oczywiście, Annie i Dave jadą trochę ostrzej ( I Need A Man) - lecz jest to śladowa ilość rockowej mocy. You Have Placed A Chill In My Heart - to wciąż ta specyficzna lukrowatość, którą znamy z wczesniejszych albumów Eurythmics, a dla wielbicieli podniebnych klimatów grupa przedstawia tu piosenkę Shame.

Ten album na pewno nie jest jakiś wybitny - po prostu - mamy wciąż eksperymentujący duet, który przedstawia nam popowe piosenki - jednakże wokal Annie Lennox zawsze ma tą siłę przyciągania: wokal łagodny - lub ostry - w zależności od utworu. Szkoda, że niewiele obecnych piosenkarek pop może poszczycić się charakterystycznym głosem - w porównaniu z Annie, brzmią faktycznie beznamiętnie, memłające coś pod nosem. Bez urazy , ,,szakiry" i inne tego typu.

1. Beethoven (I Love To Listen To)
2. I've Got A Lover (Back In Japan)
3. Do You Want To Break Up?
4. You Have Placed A Chill In My Heart
5. Shame
6. Savage
7. I Need A Man
8. Put The Blame On Me
9. Heaven
10. Wide Eyed Girl
11. I Need You
12. Brand New Day
13. Beethoven - (extended Philharmonic version)
14. Shame - (Dance mix)
15. I Need A Man - (Macho mix)
16. I Need You - (previously unreleased, live)
17. Come Together - (previously unreleased)

PART 1

PART 2

Flash & The Pan - Headlines

Postanowiłem powtórzyć płytę z roku 1982, ponieważ widzę, że nie wszyscy się załapali. Tak naprawdę, to polewam z komentarzy, gdzie przez miesiąc, lub dwa płyta ma ich zero, a po wygaśnięciu ma ich jedenaście... ech, lolki, jeżeli takie mają być Wasze komentarze, to lepiej nie wpisujcie ich wcale... bo takie numery to na forach muzycznych, a nie tu, na blogach.
Niejednokrotnie piszę, że wiele płyt nie mam! Ale przecież niektóre jednostki nie czytną tego, tylko od razu klepią przyciskiem myszy w link. Dobra, już przestaję, bo pomyślisz, że jestem jakimś starym, zgredziałym piernikiem, który jojczy i w ogóle... :)

Album Headlines australijskiej grupy Flash and the Pan to płyta zaliczana do brzmienia pop-rock. Najpopularniejsze utwory z tego krążka to oczywiście Waiting For A Train oraz Where Were You - takie ekspresje to słyszałem tylko na ,,erotycznym kabarecie" Almonda i Ball`a. Nie brakuje tu także Psychos On The Street - utwór, który ,,normalnie" jest na płycie, jednak po internecie krąży jakaś dziwna wersja plików - gdzie tej piosenki nie ma!
Tu - zapewniam na 100 procent, że Psychos On The Street jest - i naprawdę warto zwrócić na niego uwagę z paru względów - po pierwsze - piosenkę tą dość często puszczała radiowa Trójka. Po drugie - wokal brzmi inaczej - czy to na pewno śpiewa Harry Vanda? A może George Young?
Po trzecie - tego utworu nie ma na tych ,,torrentowych" edycjach, jak już wspomniałem :)
Całość jest w jakości 192 kbps.

1. Jetsetters Ball
2. Don't Vote

3. Waiting for a Train

4. War Games
5. Where Were You

6. Love is a Gun
7. Up Against the Wall

8. Psycho's on the Street

9. Hey Jimmy

10. Phil theCreole

DOWNLOAD

środa, 3 października 2007

Duran Duran - B-sides 1981-1985

Ktoś mnie spytał, czy dałoby radę zrobić post , który przedstawia Duran Duran od d...y strony. Czyli strony B z singli - na nich znajdowały się zarówno piosenki w ogóle nie umieszczane na albumach, lub radiowe hity w wersjach wydłużonych/przerobionych/zmiksowanych. Postanowiłem zripować single z Box-u zatytułowanego ,,The singles 81-85", wyciągając z nich właśnie nagrania, które są mało znane, a dla zbieraczy takich rzeczy akurat one są jak perły.
Dla osób, które mają zakupiony singlowy boxset, ten post na pewno nie będzie żadną rewelacją .

W zbiorze tym znajdują się między innymi - wydłużona wersja utworu Planet Earth, przeróbka utworu Fame ( ze spółki David Bowie/Alomar/Lennon), oraz The Chauffeur akustycznie.
Wybija się w zgiełku tych utworów instrumentalna kompozycja Faith In This Colour, która to została umieszczona na odwrotnej stronie singla Is There Something I Should Know? - i w dodatku mamy tutaj dwie wersje! Także natkniemy się na przeróbkę utworu Steve Harley & Cockney Rebel - piosenka zatytułowana Make Me Smile zarejestrowana p0dczas koncertu w Hammersmith Odeon umieszczona jest na singlu The Reflex.
Jakby ktoś był zainteresowany, to cały koncert z Hammersmith Odeon także jest w moim zasięgu. Miłego słuchania.

(I'm Looking For) Cracks In The Pavement (1984)
A View To A Kill (That Fatal Kiss)
Careless Memories (Live Version)
Faith In This Colour
Faster Than Light
Hold Back The Rain (Remix)
Khanada
Late Bar
Like An Angel
Make Me Smile (Come Up And See Me)
Secret Oktober
The Chauffeur (Blue Silver)
Tiger Tiger
Fame
Girls on Film (Night Version)
Hold Back The Rain (12" Remix)
Hungry Like The Wolf (Night Version)
Is There Something I Should Know (Monster Mix)
My Own Way - Night Version
New Moon On Monday (Dance Mix)
Planet Earth (Night Version)
Rio (Part Two)
The Reflex (Dance Mix)
The Wild Boys (Wilder Than Wild Boys) (Extended Mix)
Union Of The Snake (The Monkey Mix)
Faith In This Colour (Alternate Slow Mix)
My Own Way

PART 1

PART 2

Pat Benatar - Live From Earth (224 kbps mp3)

To może na początek zżynka z wikipedii, ponieważ nie jestem specem w temacie Patrycji :

Pat Benatar (Patricia Mae Andrzejewski ur. 10 stycznia 1953 w Nowym Jorku), amerykańska wokalistka rockowa polskiego pochodzenia. Jej ojciec był powojennym imigrantem z Polski, a matka Irlandką.
W 1979 ukazał się jej debiutancki krążek zatytułowany In The Heat Of The Night. Płyta dotarła do dwunastej pozycji na amerykańskiej liście bestsellerów i uzyskała status platyny, lansując wielkie przeboje: "Heartbreaker", "I Need A Lover" i "We Live For Love".

Prawdziwy przełom w karierze gwiazdy miał miejsce jednak w 1980, kiedy to artystka wydała swój drugi studyjny album pt. Crimes Of Passion. Album dotarł do pozycji drugiej w Stanach Zjednoczonych i stał się pierwszym w karierze Benatar wieloplatynowym krążkiem, sprzedając się w samej tylko Ameryce w prawie pięciu milionach egzemplarzy.

Kolejny sukces przyszedł w 1983. Wtedy to, artystka opublikukowała pierwszy w swojej karierze koncertowy krążek, Live From Earth, na którym znajdują się także dwie premierowe kompozycje. Jedna z nich, "Love Is A Battlefield" została wydana na singlu i stała się największym przebojem w karierze wokalistki. Singel dotarł do Top 5 w Stanach Zjednoczonych i uzyskał status złotego krążka, przekraczając nakład 500.000 egzemplarzy. Nakręcony do singla wideoklip stał się jednym z najważniejszych klipów w historii MTV. Za Love Is A Battlefield piosenkarka otrzymała czwartą z rzędu nagrodę Grammy, tym razem dla najlepszej rockowej wokalistki. Płyta Live From Earth dotarła do Top 20 i sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy.

ROb said... : Zawsze się zastanawiałem, na jakiej dużej płycie ukazał się hit Love Is A Battlefield... a okazuje się, że akurat na Live From Earth. Album zawiera osiem kompozycji , które pochodzą z tournee Pat Benatar, trwającego od roku 1982 aż do 1983 - a na dokładkę dorzucono dwa studyjne bonusy - wspomniany Love is A Battlefield, który okazał się światowym przebojem, drugi utwór to Lipstick Lies .
Album podaję na życzenie - w jakości 224 kbps.

1. Fire and Ice
2. Looking for a Stranger
3. I Want Out
4. We Live for Love
5. Hell Is for Children
6. Hit Me With Your Best Shot
7. Promises in the Dark
8. Heartbreaker
9. Love Is a Battlefield
10. Lipstick Lies

http://sharebee.com/97b7b859