czwartek, 31 stycznia 2008

Vince Clarke & Martyn Ware - Spectrum Pursuit Vehicle (by REQ)

Vince Clarke oraz Martyn Ware z Heaven 17 w roku 2001 wydali drugi wspólny album (pierwszym jest Pretentious), a zawiera dwunastominutowe elektroniczne suity, które śmiało można określić jako elektroniczny ambient. Płytę zatytułowano Spectrum Pursuit Vehicle - jest to nazwa pojazdu, a zaczerpnięta została z telewizyjnego show science-fiction z lat 60tych o tytule Captain Scarlet and the Mysterons.
Płyta powstała w... dwie godziny, gdzie każdemu utworowi przydzielono ... odpowiedni kolor. I tak kolor biały obrazuje nam nagranie Jesteś w Niebie, żółty - Jesteś na plaży, czy też zielony - Jesteś w lesie.
Oczywiście każde nagranie obrazuje dżwiękami to, co przedstawia tytuł utworu.
Brzmienia zostały przetworzone przez 3-D audio procesor, by kompozycje nabrały przestrzeni, zamierzeniem było wywrzeć na słuchaczu złudzenie znalezienia się w różnych miejscach bez ruszania się z domu.

Muzyka łagodna i nastrojowa - mnie jednak trochę nuży i nie jestem akurat jej zwolennikiem - jeżeli lubicie ambient i muzykę elektroniczną (zero wokalu), możecie się podjąć podróży tym osobliwym wehikułem.

1 White - You Are In Heaven (12:38)
2 Yellow - You Are On A Beach (12:01)
3 Red - You Are in The Womb (12:39)
4 Blue - You Are Underwater (12:20)
5 Green - You Are In A Forest (12:03)
6 White - You Are In Heaven Again (12:15)

PART 1

PART 2

środa, 30 stycznia 2008

Assembly - Never Never (by REQ)

Vince Clarke i Eric Radcliffe

Jak już wspomniałem w poście o Robercie Marlow,Vince Clarke - muzyk, który zasilił z początku szeregi Depeche Mode, a następnie z Alison Moyet występował jako Yazoo, po rozwiązaniu tego duetu, postanowił wraz z E.C. Radcliffe założyć wytwórnię muzyczną o nazwie Reset Records.
Poza nagraniami Roba Marlowa, Eric i Vince postanowili stworzyć pewien projekt, który nie do końca wypalił. W 1983 roku założyli grupę The Assembly, w której każde nagranie miał wykonywać inny wokalista.
Pierwszy singiel (dlatego na okładce widnieje napis UNO - pierwszy) zatytułowany Never Never zaśpiewał Feargal Sharkey (wokalista The Undertones) i jak się później okazało był to pierwszy i ostatni singiel pod szyldem Assembly. Singiel ten zawędrował na 4. miejsce list przebojów w Anglii. Niestety znalezienie wykonawców do pozostałych utworów okazało się niemożliwe do zrealizowania i cały projekt został zamknięty.
Feargal Sharkey nagrał w 1985 roku już solowy utwór A Good Heart - pamiętam, jak kiedyś podochocony tym nagraniem zdobyłem cały album i... mina mi zrzedła :) Poza A Good Heart, reszta już mi nie przypadła do gustu.
Feargal Sharkey

Never Never - single version

Stop Start - B side

Never Never - extended version

DOWNLOAD

Bananarama - 2 albums re-upload

Ostatni re-upload na najbliższy czas, następne - jak będą prośby, może za dwa miesiące. A jakie linki tym razem wygasły? Do niejakiej Bananaramy, w dodatku prośba o te słabsze - moim zdaniem- płyty.
Rozpisałem się na temat tria miesiąc temu, teraz w odnowieniu linków nie będę się powtarzać. Wspomnę jedynie, że te albumy są remasterami z 2007 roku, do których dołożono nagrania bonusowe - przeważnie w tym tkwi siła wznowień.
Szkoda tylko, że w przypadku Bananaramy, dodatki te niespecjalnie ,,rozwalają", takie tam piosenki ze stron B singli, które szybko odchodzą w zapomnienie.

Bananarama - Wow! (Remastered + Bonus Tracks)

1. I Can't Help It
2. I Heard a Rumor
3. Some Girls
4. Love in the First Degree
5. Once in a Lifetime
6. Strike It Rich
7. Bad for Me
8. Come Back
9. Nathan Jones
10. I Want You Back
11. Clean Cut Boy (Party Size) [*]
12. Mr Sleaze [*]
13. Ecstasy (Wild Style) [*]
14. Nathan Jones [Psycho 7" Edit][*]
15. I Want You Back [Single Version][*]
16. Amnesia (The Theme from the Roxy] [*]
17. Nathan Jones [Single Version][*]

PART 1

PART 2

Bananarama - True Confessions (Remastered + Bonus Tracks)

1. True Confessions
2. Ready or Not
3. Trick of the Night
4. Dance with a Stranger
5. In a Perfect World
6. Venus
7. Do Not Disturb
8. Cut Above the Rest
9. Promised Land
10. More Than Physical
11. Hooked on Love
12. Ghost [*]
13. White Train [*]
14. More Than Physical [Single Version][*]
15. Scarlett [*]
16. Trick of the Night [Single Version][*]
17. Set on You
18. Riskin' a Romance [*]

PART 1

PART 2

wtorek, 29 stycznia 2008

The Young Gods - The Young Gods 1987

Nie tak dawno otrzymałem komentarz, czy nie dałoby rady zrobić postu o The Young Gods. No i proszę bardzo, oto jest :) Żałuję jedynie, że mam niewiele czasu na siedzenie przy komputerze, wtedy byłby to blog-monstrum z full dyskografią, a tak zmuszony jestem naprędce podać jeden, góra dwa albumy na dzień...

O zespole The Young Gods pisał swojego czasu Atmosphere na swoim blogu, gdy prezentował album Play Kurt Weill - pokrótce więc skonkretyzuję, kto zacz... Grupa powstała w 1985 roku w Szwajcarii,a założycielem jest Franz Treichler (Franz Muse).
Jak słusznie autor komentarza podejrzewa (jasnowidz jakiś?), o to, że chyba nie słyszałem o tej grupie , nie moje klimaty - to potwierdzam - nazwa rzucała się w moich odkryciach tu i tam, jednak nie miałem sposobności i czasu się z nią zapoznać.
Co mnie najmocniej zaskoczyło w ich muzyce? Jest ona na tyle oryginalna i nie sieczko-papkowata, że ciężko przejść obok niej obojętnie. Niepokojące brzmienie, z zauważalnym wpływem muzyki punk, połączonej z industrialem wdziera się w słuchacza, a czasem go pożera. Największego ,,zonka" zaliczyłem, gdy się dowiedziałem, że te ostre gitary które słyszymy, to... nie są gitary, ponieważ zespół ich po prostu nie miał przy nagrywaniu tego materiału.
Percussione - ten utwór ma w sobie coś z fabryki samochodów, sample trochę jak w Work Hard grupy Depeche Mode - jednak tu mamy wręcz wirtuozerskie, rozbudowane nagranie, w którym wyłapanie wszystkich smaczków zabierze nam trochę czasu.
Charakterystyczny jest także wokal Franza - gardłowa chrypka doskonale spaja się w niesamowity świat młodych bogów.

Siłą tej muzyki są sample, które często potrafią wyskoczyć znienacka, prawie pierwszoplanowa perkusja i industrialny klimat. Płyta na pewno nie dla każdego, jednak polecam spróbować.

1. Nous de la Lune
2. Jusqu'au Bout
3. A Ciel Ouvert
4. Jimmy
5. Fais la Mouette
6. Percussionne
7. Feu
8. Did You Miss Me?
9. Si Tu Gardes
10. The Irrtum Boys
11. Envoyé
12. Soul Idiot
13. C.S.C.L.D.F.

DOWNLOAD

The Young Gods - L`Eau Rouge

Nastawiony na ,,więcej tego samego", czyli przygotowany na wstrząs już od początku, odpaliłem L' Eau Rouge - płytę, na której Franz Treichler śpiewa wyłącznie po francusku. Początkowe dżwięki La Fille De La Mort zbiły mnie z tropu. ,,Co, do diabła..." - myślę sobie. Zamiast potężnego łomotu dostaję tu jakiegoś ,,żaka brelo" który narzeka na otaczający go świat... Na szczęście utwór od 3 minuty i 13 sekundy zaczyna pokazywać swoje pazury - klimat z sielskiego zamienia się w niesamowitą psychodelię, a głos Kurta powoli się przebudza. Następuje wejście zsamplowanej sekcji smyczków, struny wkręcają się i wirują wkoło głowy, normalnie to co się pod koniec zaczyna wyrabiać, to jest już nie do opisania. To trzeba wysłuchać. Powiem Wam, że gdy pierwszy raz usłyszałem ten utwór, to po dobrnięciu do końca, nie słuchałem kolejnego nagrania na płycie, lecz wziąłem go na swoje uszy raz jeszcze :)
Faktycznie, zgadzam się z ludżmi, którzy mówią, że Young Gods nie trzyma się kurczowo jednego schematu i go powiela. To wciąż poszukująca grupa, oryginalna i przedstawia na każdym albumie inną twarz. W Les Enfants słyszymy też wpływ muzyki symfonicznej - z pewnością panowie dali by radę stworzyć nawet muzykę do filmu.
Z początku można się dziwić... ,,The Young Gods" (młodzi bogowie) - to brzmi prawie jak blużnierstwo... po wysłuchaniu ich muzyki uważam, że trafniejszej nazwy dobrać sobie nie mogli.

1 La Fille de la Mort
2 Rue des Tempétes
3 L' Eau Rouge
4 Charlotte
5 Longue Route
6 Crier Les Chiens
7 Ville Nótre
8 LesEnfants
9 L' Amourir
10 Pas Mal

DOWNLOAD

poniedziałek, 28 stycznia 2008

Ultravox - Live at Hammersmith 1984

Re-upload by REQ

Na prośbę pewnego czytelnika bloga dokonałem ponownego wrzutu na wieszak. Tym razem link znajduje się w komentarzach. Ultravox na żywo z kultowej już sali teatralnej Hammersmith Odeon. Koncert najprawdopodobniej zarejestrowany został 7 czerwca 1984 roku - niestety, dokładnych danych nie posiadam, bowiem pliki dawno temu zdobyłem poprzez sieć P2P i żadnych dodatkowych informacji nie dołożono.
Dżwięk nie brzmi krystalicznie czysto, z początku przy utworze Man of Two Worlds można mieć obawy, że już cały materiał będzie brzmieć przeciętnie. Na szczęście tylko początkowy fragment utworu nasuwa skojarzenia ,,wciąganej taśmy" przez rolki w magnetofonie...
.Nie jest to ,,Monument" także nie mamy tu do czynienia z ,,BBC Session" - koncert dla fanów Ultravox, którym i tak wciąż mało rarytasów w kolekcji (m. innymi mówię o sobie).
Sam poluję na bootleg z U-VOX Tour (grupa wystąpiła z promocją tej płyty także w naszym kraju), więc... sami wiecie, o co chodzi :)

Ultravox... Live 1984

1. Man of Two Worlds
2. Passing Strangers
3. We Stand Alone

4. New Europeans

5. I Remember
6. Visions in Blue
7. Heart of the country

8. Western Promise

9. Vienna

10. Reap the wild wind

11. We came to dance

12. White China

13. One small day

14. Dancing with tears in my eyes - no live long bonus

15.One small day - DJ Remix

środa, 23 stycznia 2008

Rob Marlow - The Peter Pan Effect and rarities

Rob Marlow, Vince Clarke and E.C Radcliffe album

Początki, czyli trochę o Depeche Mode i French Look.

Robert Marlow (Rob Allen), piosenkarz z Basildon w Essex rozpoczynał swoją działalność w zespołach The Plan oraz French Look. Znany także jako gitarzysta w pierszym zespole Alison Moyet (The Vandals). Od najmłodszych lat zaprzyjażniony ze szkolnym kolegą o podobnych zainteresowaniach muzycznych - Vince`m Clarke (Depeche Mode, Yazoo, Erasure), a także stary znajomy Martina Gore z Depeche Mode.
W roku 1980 Vince Clarke, Martin Gore i Andy Fletcher znani jeszcze jako Composition of Sound dawali szkolne występy, prezentując covery piosenek m. innymi ,,Television Set" oraz ,,Tomorrow`s Dance" zaprezentowanych w wersji syntezatorowej.
W międzyczasie Martin Gore grał na ,,dwa fronty" - zasilił szeregi miejscowego zespołu o nazwie The French Look. Lider grupy, facet o nazwisku Rob Marlow był dobrze znaną postacią na lokalnej scenie w Basildon.
Przyjaciele pamiętają go jako ,,przypominającego nieco Gary Numana w tym, że zawsze pchał się na pierwszy plan i od razu chciał grać na klawiszach, gitarze i wszystkim innym".
W The French Look Gore grał na klawiszach w tle. Był tam też taki wielki facet o nazwisku Paul Redman, którego wzięli do zespołu, bo był właścicielem paru syntezatorów i był dość silny, żeby je wszędzie nosić. Steve Malins.

W międzyczasie na próbie French Look w Woodlands School zjawił się Dave Gahan. Vince Clarke dość szybko zwerbował go do Composition of Sound, który niebawem miał zostać przemianowany na Depeche Mode.

Daryl Bamonte wspomina ostatni koncert Roberta Marlow w grupie French Look: ,,Był taki moment, kiedy Composition of Sound grali jako support przed The French Look na koncercie w szkole ogólnokształcącej St.Nicholas. Martin Gore zmienił tylko koszulę, a zaraz potem wychodził na scenę z tą drugą kapelą. (...) Po Composition przyszła kolej na występ French Look. W trakcie ich pierwszego utworu Rob Marlow zaczął się jednak kłócić z klawiszowcem Paulem Redmanem i koncert zrobił klapę, bo ten drugi powiedział, że nie będzie grać. Nic dziwnego, że po tym się rozpadli. (S. Malins)
Efekt Piotrusia Pana, czyli co było dalej

Po rozpadzie duetu Yazoo, Vince Clarke oraz Eric Radcliffe założyli wytwórnię muzyczną Reset Records. Pierwszym nagraniem dla tego labela była kompozycja Rob`a Marlow - The Face of Dorian Gray - która jest także na przedstawionym albumie.
Nagrania, które wydano niedawno po raz pierwszy na kompakcie, pochodzą z lat 1982 - 1984, wtedy ukazały się przede wszystkim na singlach vinylowych.
Całość brzmi jak duet Yazoo - wszystkie nagrania brzmią ,,miluśnie" synthpopowo i od razu wyczuwa się rzemiosło Vince`a Clarke`a.
Dla miłośników Erasure oraz Yazoo album na pewno przypadnie do gustu. Płyta, którą Marlow zadedykował swojej zmarłej w 1999 roku matce - Dorothy Joan Allen.

Rob Marlow - Music and Lirycs
Vince Clarke & E.C. Radcliffe - Programmed

PETER PAN EFFECT
Recorded and mixed between the winter of 1982 and the summer of 1984

256 kbps mp3

1 Calling All Destroyers 03:31
2 Torch Team 03:21
3 The Face Of Dorian Gray 02:48
4 Easternize 03:33
5 Life In A Film 03:42
6 The Kiss 02:33
7 That Dangerous Age 03:12
8 Claudette 03:34
9 Ambition 03:16
10 Crying For The Moon 02:17
11 I Just Want To Dance

http://www.shareonall.com/Robert_Marlow_ifqu.zip

ROBERT MARLOW - EXTRAS (rarities)

Claudette - extended version
Claudette - slow single version
I Just Wanna Dance - extended
In Retrospect - B-side Calling All Destroyers
No Heart - extended version
No Heart - B-side I Just Want To Dance
The Face of Dorian Gray - extended
The Face of Dorian Gray - trumpet version
The Tale of Dorian Gray - instrumental
This Happy World - extended version
This Happy World - B-side Claudette

http://www.rapidspread.com/file.jsp?id=eouiw3v2mf

Haysi Fantayzee - Battle Hymns for Children Singing

Ponownie jedyny album Haysi Fantayzee, o który są prośby, a pierwszy raz ukazał się na blogu w 2006 roku. Chyba więc najwyższy czas przypomnieć i odkurzyć dżwięki, a nawet dodać parę bonusów.
Zespół, w którym na pierwszy plan wybili się Jeremy Healy oraz Kate Garner zyskał popularność piosenką Shiny Shiny - chociaż pojawiły się także na listach Holy Joe oraz John Wayne Is A Big Leggy, brzmiąco podobnie, to nie potrafiły jej przebić.

Ważną postacią w Haysi Fantayzee był Paul Caplin ( obecnie właściciel firmy związanej z technologią łączności internetowej - Caplin Systems). To spod jego ręki wyszły wszystkie napisane piosenki, był także odpowiedzialny za produkcję nagrań.
Do zespołu należeli także Alfie Agius, Mick & Kate Green, Simon Henry i Bobby Valentino.
Grupa tak szybko, jak powstała, została rozwiązana w 1983. Nagrali tylko jeden album, po czym chyba uznali, że to wszystko, co mieli do powiedzenia.

1. Shiny Shiny
2. I Lost My Dodi
3. More Money
4. Jimmy Jive Jive
5. Sabres of Paradise
6. Sister Friction
7. Shoofly Love
8. Chizoola
9. John Wayne Is Big Leggy
10. Here Comes the Beast
11. Holly Joe
12. Okay Big Daddy
13. John Wayne Is Big Leggy [Bonus Remixes]
14. Holy Joe 12"
15. Shiny Shiny Dance [Bonus Remixes]
16. Shiny Shiny Bon Temps [Bonus Remixes]

http://www.shareonall.com/HAYSI_gmbp.rar

sobota, 19 stycznia 2008

Kirlian Camera - It Doesn`t Matter, Now (1983)

Nadciąga Apokalipsa...
(re-upload by REQ)

Tylko siedem utworów, a potrafią wciągnąć słuchacza w sam środek akcji. Rozbite samochody, zniszczone miasta i tylko duchy ludzkie unoszące się jeszcze w powietrzu nad tym całym zrujnowanym obliczem Ziemi... Nawet krople spadającego deszczu nie brzmią już tak samo po wysłuchaniu płyty. Chociaż i tak mistrzami powagi i mrocznych zakamarków są dla mnie Joy Division i The Cure, to mimo wszystko warto spojrzeć, a raczej wysłuchać czegoś w tym stylu - i to niekoniecznie z Wielkiej Brytanii.

Grupa pochodzi z Włoch, a została powołana do życia przez Angelo Bergaminiego w roku 1980. Skład obecnie różni się od pierwotnego (nie było wtedy w składzie długonogiej Emilii Lo Jacono). Sama muzyka, która powstała na początku działalności przypomina właśnie twórczość dwu brytyjskich, wspomnianych już grup, z góry obiecuję efekt uderzenia zimnej fali. O ile wstępny utwór - Communicate, nie zwiastuje jeszcze - dzięki swemu tanecznemu rytmowi - nadciagającej mrocznej wizji świata, to już
w kompozycji Future Rain syntezatory wytworzyły niesamowity, lekko przygnębiający nastrój. Myślę, że próżno byłoby ,,wyreżyserować" takie dżwięki za pomocą samych tylko gitar... większość nagrań utrzymana jest w wolnym klimacie ,,dark`owym", z minimalną perkusją, całość kojarzy się także z pierwszym albumem Human League. Chociaż Oakey potrafił łagodzić swoim wokalem nostalgicznie brzmiące kompozycje, to u kirlianowego wokalisty głos brzmi emocjonalnie ,a nawet dramatycznie. Powolny Christ`s Eyes wprowadza słuchacza w trans, dżwięki te najlepiej docierają, gdy jest już ciemno za oknem i światło mamy zgaszone. Ośmielę się także stwierdzić, że It Doesn`t Matter, Now brzmieniem przypomina album Pornography grupy The Cure. Ale to chyba nie ma znaczenia. Teraz.

Personnel:

Angelo Bergamini:
lead vocals, synthesizers, keyboards,
machines
Paul Sears:
synthesizers, keyboards, basses,
vocals on "After"
Simona Buja:
vocal arrangements on "Communicate"
and "Edges"
Franca Ecadoi:
synthetic strings on "Christ's Eyes"
Charlie Mallozzi:
drums on "Breaths" & advice
Paolo Marchesi:
bass guitar on "Communicate",
"Breaths" & "Edges"

01 Communicate (3.06)
02 Future Rain (4.10)
03 Lontano (1.13)
04 Christ's Eyes (6.04)
05 Breaths (4.01)
06 Edges (3.41)
07 After (9.59)

http://www.rapidspread.com/file.jsp?id=sbdeck0pb7

Tik and Tok / Shock - repost plus new album

Trochę wody w kranie upłynęło (herbatka, kawa...), od czasu, gdy Tik and Tok odwiedzili mój blog. Nadarzyła się okazja do powtórki, chociaż zwolennikiem wracania do starszych postów nie jestem. Skłoniły mnie do tego wciąż powtarzające się prośby o odnowienie linków, a także okoliczność, że duet powrócił z nowym albumem. Poza tym w linku do EP`ki dorzuciłem skromne bonusy, które uzupełniają i tak ciężko dostępne nagrania tego duetu.

Powstali w roku 1979 w Wielkiej Brytanii, jako Shock! gdzie w skład zespołu wchodzili m. innymi mimowie i artysci ze szkół teatralnych : Robert Pereno, LA Richards, Barbie Wilde, Tim Dry,( póżniej jako Tik ), Tok ( the robot ), oraz Carole Caplan .

Shock występował w różnych klubach - m. innymi w Blitz Steve`a Strange (Visage). Ich pierwszy singel ,,Angel Face" ukazał się w roku 1980, a wyprodukowali go Rusty Egan (Visage) oraz Richard Burgess ( Landscape). Richard był także producentem debiutanckiej płyty Spandau Ballet.

Ultravox - Passing Strangers - W teledysku tym widzimy pana TOK ( Sean Crawford) wraz z Barbie Wilde (Shock).

W roku 1981 wystąpili przed Ultravox, a na Wembley wspólnie wystąpili na koncercie z Gary Numanem.
Grupa istniała krótko, następny utwór - Dynamo Beat konczył już historię pod szyldem Shock, ponieważ Tim Dry miał w głowie nowy projekt, który zamierzał wprowadzic w życie.

W grupie doszło do rozłamu - Tim Dry (przemianował się na pana Tik) wraz z mimem o pseudonimie Tok ( naprawdę nazywa się Sean Crawford). postanowili stworzyc duet ... który występuje na scenie bez instrumentów. Grupa Shock przestała istniec.

Tik and Tok występowali na scenie, zas ich muzyka, którą tworzyli ... leciała z tasmy ! :O( z początku były to przeważnie same instrumentalne, krótkie utwory).
Panowie ilustrowali znaczenie tych utworów swoimi mimicznymi przedstawieniami ( jeden z ciekawszych projektów, który osobiscie lubię - ponieważ jest zabawny - to The Tube).
Na szczęscie duet nie trzymał się sztywno zasady ,,nagrywamy w studio elektroniczne brzmienia, a potem gibamy się w jej rytm na scenie" - efektem czego był wydany w roku 1984 album Intolerance.

Od tego krążka polecam zapoznanie się z muzyką Tik and Tok - wczesniejsze, industrialne projekty mogą nie wszystkim przypasc do gustu. Tu mamy za to niezłe utwory - co najważniejsze - wokalne, które kojarzą się z ... Gary Numanem. Szczególnie utwór Show Me Something Real oraz A Child With The Ghost .

Duet wydał w 2005 roku EP` kę Slightly Deranged, której jak dotąd nie posiadam ( w kwietniu 2006 wystąpili na Electrofest obok De/Vision i synthpopowego IRIS), gdzie powitano ich z okrzykiem : ,,Roboty powróciły!"

TIK AND TOK : Intolerance 1984

Screen Me, I'm Yours
Show Me Something Real
( Synthesizer, Backing Vocals - Gary Numan)
I Know That You Know
Everything Will Change
Intolerance 1
Vile Bodies
(Featuring [Instruments] - Rrussell Bell )
Intolerance 3 & 4
A Child With The Ghost
Holding On
Higher Ground
(Bass - Joe Hubbard)
(Long Hot) Summer In The City
(Backing Vocals - Peter Godwin ,Instruments- Rrussell Bell Producer - Peter Godwin )
Cool Running (12" Edit)
Soulless Synthetic Heartsteps Of Unconcerned Androids
Cracking Up
Theme From "The Dome Bros."
Down From The Sky
Psych-Out At The Dunheadin Masked Ball
Days Of Glass

DOWNLOAD

Tik + Tok EP - vinyl 12"

Robot Music (Edit) (1:38)
Cool Running (Extended Version) (7:18)
Soulless Synthetic Heart Steps (Best Of Mix) (4:16)
Crisis (3:08)
We Are The Lizard! (Instrumental) (2:26)
The Tube (Previously Unreleased) (2:13)

plus:
The Garden (maxi)
Dream Games - R.E.R.B. mix (Shock)
Screen Me, I`m Yours - maxi

DOWNLOAD

Shock! - singles :

1980 - ANGEL FACE

Angel Face - 12" version

R.E.R.B.

Angel Face - 7"

1981 - DYNAMO BEAT

Dynamo Beat - 7"

Dream Games - 7"

DOWNLOAD

TIK AND TOK - DREAM ORPHANS 2007

01 Dream Orphans
02 A Strange Spacial Circumstance
03 Long Bright Morning
04 Magic Hour
05 Tokyo Girls
06 Your Face Or Mine?
07 Intolerance V
08 Follow Me, Chunky!
09 Worm In The Head
10 Gone Sparky
11 Bad Girl
12 Dangerous Curves
13 Time4us
14 Hidden Track

DOWNLOAD

piątek, 18 stycznia 2008

China Crisis - Collection 1997

Podobnie jak jeden z czytelników mojego bloga (Tomasz), ,,napalony" na pewien utwór z repertuaru China Crisis zakupiłem w 1990 roku składankę wydaną przez Virgin Records. Oczywiście The Gates Of Door To Door - bo o tym utworze mówię - nie został umieszczony w przedstawionej kolekcji. Wydawcy wybrali z pięciu albumów (Difficult Shapes and Passive Rhythms / Working With Fire And Steel / Flaunt The Imperfection / What Price Paradise oraz Diary Of A Hollow Horse) po trzy, cztery piosenki i nazwali to ,,Collection - The Very Best Of China Crisis". Na szczęście możemy usłyszeć Christian, Wishful Thinking oraz King In A Catholic Style, dla mnie jednak w 1990 roku było to zbyt mało. W ogóle w tamtych czasach nie posiadałem nawet na vinylach studyjnych płyt tego zespołu, a kompaktowe dyskografie jakiejś grupy z lat osiemdziesiątych były chyba dopiero w planach bonzów muzycznego przemysłu. Internet? Zapomnij.... :)
W roku 1997 ukazała się re-edycja tego składaka. Różni się tylko tym, że dorzucony został na końcu remix piosenki African and White... kpina, jakby nie dałoby rady stworzyć porządnej reedycji dajmy na to dwupłytowej, z Gates Of Door To Door plus jakieś tam nikomu niepotrzebne remiksy :) No tak, ale wtedy nikt by już nie musiał kupować np. albumu Working With Fire And Steel...
Muzyka zawarta na składance trzyma się dobrze, mimo swoich lat. Wishful Thinking wciąż przypomina mi lato, łąki pod lasem ... utopia :) Christian też ma swój urok, mimo lekko sennego klimatu pozwala zrelaksować się na całego. Na pewno nie jest to muzyka dla małoletnich słuchaczy. Nie doświadczysz tu ani hardcore`owych bluzgów mówiących coś o Twojej matce, ani komputerowej pseudo-perkusji, przy której młot pneumatyczny wysiada. Dobrze więc, że ktoś jeszcze chce tego słuchać. Płyta bowiem prezentowana jest na życzenie.

256 kbps mp3

1. African And White
2. No More Blue Horizons
3. Christian
4. Tragedy And Mystery
5. Working With Fire And Steel
6. Wishful Thinking
7. Hanna Hanna
8. Black Man Ray
9. King In A Catholic Style
10. You Did Cut Me
11. Arizona Sky (Full Length Mix)
12. Best Kept Secret
13. It's Everything
14. St. Saviour Square
15. African And White (Steve Proctor Mix)

PART 1

PART 2

niedziela, 13 stycznia 2008

Strange Advance - Over 60 Minutes With...

Grupa przez wielu zapomniana, a gra naprawdę ciekawą muzykę. Powstała w Kanadzie w roku 1980 i w składzie znależli się : Darryl Kromm (wokalista, gitara), Drew Arnott (instrumenty klawiszowe, perkusja) oraz Paul Iverson (gitara basowa). Po odejściu z zespołu Iversona, Strange Advance działali jako duet.
Grupa ma na swoim koncie pięć oficjalnych albumów ( włącznie ze składankami), ich pierwszy album Worlds Away z 1982 roku zawierał m. innymi spory hit (ale nie u nas) - She Controls Me.
Album został przychylnie przyjęty przez słuchaczy, muzykę określono jako mieszankę pop, new wave i elektroniki. Co ciekawe, do nagrania utworu She Controls Me zaproszony został ... Bryan Adams, który lekko zabarwia drugim wokalem tą kompozycję.

Dość pokażne instrumentarium (między innymi Roland, Yamaha, Minimoog czy Mellotron) nie przyćmiło na szczęście wartości nagrań zespołu. Całość dobrana została starannie, aranżacje zastosowano bez przerostu formy nad treścią.

Drugim albumem był 2WO (two, czyli dwa) z 1985 roku i zawiera podobną muzykę, jaką poznano ich dzięki debiutowi. Na uwagę zasługuje tu niewątpliwie piosenka We Run - coś na kształt China Crisis i ich Wishful Thinking (piosenka wywierająca pozytywny nastrój:)) Czasami słyszymy też wokal zbliżony do The Cars, połączony z łzawymi klawiszami Ultravox (Running Away).

W roku 1987 wydano album składankowy - Over 60 Minutes With... , czyli to cudeńko, które przedstawiam teraz. Nagrania logicznie rozmieszono, nie ma tu mowy o przeskakiwaniu utworów, podsumowując - całość jest warta posłuchania.

1987 - Over 60 Minutes With... (Strange Advance)

1. Worlds Away
2. Love Games
3. Kiss In The Dark
4. Hold On To The Nite
5. The Second That I Saw You
6. She Controls Me
7. We Run
8. Running Away
9. Prelude
10. Home Of The Brave
11. Automatic Sighs
12. Blue Fire
13. Prisoner
14. Lost In Your Eyes
15. We Run (Advanced Mix)
16. Worlds Away (Reprise)

DOWNLOAD

Europe - Live in Japan 1986

Do dziś nie mogę zapomnieć, jak usłyszałem na niemieckiej liście przebojów Final Countdown :) Grupa wdarła się na sam szczyt list germańskich, a że Szczecin jest blisko, to i fale radiowe odbierały niemieckie stacje w zadowalającym tonie. Tak więc, gdy nastąpiła premiera w naszym kraju w telewizji (teledysk oczywiście przedstawił Krzysztof Szewczyk), znałem już każdą nutę finałowego odliczania. Hehe, wtedy dopiero dowiedziałem się, jak należy napisać nazwę zespołu. Europe... nie śmiejcie się, ale jako szesnastoletni kolo zanotowałem sobie w notatniku ... Yourop :D
Zespół pochodzi ze Szwecji, a Final Countdown to pierwszy międzynarodowy przebój. Uwagę płci pięknej skupiał na sobie wokalista - Joey Tempest i podejrzewam, że po części powodzenie było za jego sprawą. Europe odniósł sukces także w USA, poza Final Countdown w roku 1986 popularnością się cieszyły także Rock The Night oraz Carrie.

Trochę inaczej przedstawia się sprawa z Japonią. Nieoczekiwanie to właśnie japończycy zauważyli ich już w 1983 roku, a singel Seven Doors Hotel stał się wielkim przebojem. Naturalną koleją rzeczy było więc zahaczenie kraju kwitnącej wiśni w roku 1986, gdy Europe byli znani na całym świecie. Bootleg prezentuje się zwyczajnie. Czyli - nie jest żle, ale i nie rewelacyjnie. Dżwięk jest kiepski - jak to w przypadku wielu ,,lewych" nagrań z koncertów. Dla kolekcjonerów jak sądzę, nie powinno to przeszkadzać.

The Final Countdown
Wings of Tomorrow
Danger on the Track
Heart of Stone
Ninja
Carrie
Guitar Solo
On the Loose
Drum Solo
Cherokee
Time Has Come
Dreamer
Love Chaser
Open Your Heart
Rock The Night
Stormwind
Dance the Night Away
The Final Countdown - reprise

DOWNLOAD

OMD - Live in Paris 1979

Nie po raz pierwszy i nie ostatni na łamy mojego bloga zawitała grupa Orchestral Manoeuvres In The Dark. Kiedyś to była frajda dawać studyjne albumy... teraz człowiek musi wyszukiwać jakieś nagrania, które nie ukazały się na innych blogach - trochę się dziwię, że niektórzy wrzucają na swoje blogi ,,oklepane" do bólu dyskografie np. Modern Talking, jak to już sto razy było u kogoś innego. Po co się powtarzać? Czy taki wtórny blog ma szanse długo istnieć?
Ale co ja tu nawijam... przed nami nie byle jaki koncert. Paryż (to we Francji jakby ktoś nie wiedział:)) roku 1979. Dość dziwne, OMD na koncie z jednym tylko albumem i w dodatku gra gdzieś nad Sekwaną, a nie u siebie. Podejrzewam, że ten koncert zarejestrowano poprzez stację radiową - czasami można usłyszeć głos wodzireja - spikera, który rzuca celnymi uwagami.
Warto posłuchać, chociaż z tego powodu, jakie były początki jednych z pierwszych, którzy się odważyli na Wyspach włączać do swojego instrumentarium syntezatory.

Interlude
Bunker Soldiers
Pretending to See the Future

Almost
Mystereality

Julia’s Song
Two Chameleons

Red Frame White Light

Motion & Heart/Dancing


DOWNLOAD

sobota, 12 stycznia 2008

Kraftwerk - Live in Sopot 1981

Opera Lesna, Sopot, Poland, 23-08-1981

Och, żesz... patrząc na sytuację polityczną w naszym kraju, jaka panowała w roku 1981, to panowie z Elektrowni mieli albo niesamowitą odwagę, by tu wkroczyć, albo byli zdesperowani... nie, chyba jednak to pierwsze :) Tournee w 1981 przeszło już chyba do historii, jako gigantyczna trasa grupy po całej kuli ziemskiej.
W Polsce program objął koncerty w Sopocie, Katowicach, Wrocławiu,Zielonej Górze, Bydgoszczy, Warszawie i Opolu - teraz chciałbym przedstawić występ w Sopocie. Podobno na koncert ten przybyły elity, za nimi szarzy obywatele a i pojawiły się z tego co mówiono, zorganizowane oddziały milicji dla utrzymania porządku (?)... ktoś mi wspomniał, że te gwizdy to chyba pod ich adresem, bo nie sądzę, by kierowane były do Bartosa i jego kumpli...

Grupa zagrała wiele swoich znanych nagrań - nie brak The Model, nie brak Computer Liebe (teraz komputery są powszechnie stosowane i ,,miłość do kompa" jest w wielu mieszkaniach), dlatego nie sposób się nie uśmiechnąć do tych proroczych nagrań.
Pocket Calculator... no tak. Utwór, który w każdym kraju brzmi inaczej. W Japonii zaśpiewany po japońsku, w Niemczech po niemiecku, w naszym kraju brzmi ... po polsku :) "Jestem operator i mam mini kalkulator" wzbudził zachwyt publiczności i protest tych, którym nasza mowa się nie spodobała :) Chyba rządzącym z Kremla... a mówiłem, by elity nie właziły na koncerty dla prawdziwych słuchaczy! :)
Zaiste, dziwna a zarazem ciekawa atmosfera zwariowanych czasów :)

Intro - Numbers
Computer Welt
Computer Liebe
Heimcomputer
The Model
Neonlicht
Autobahn
Geiger Counter
Radioactivity
The Voice of Energy
Ohm Sweet Ohm
Spiegelsaal
Schaufensterpuppen
Trans Europe Express
Pocket Calculator
The Robots
Its More Fun To Compute


http://www.4shared.com/rar/Q87IbFXC/LIVE_SOPOT_81.html

Depeche Mode - Live in Poland 1985

30.07.1985 -Warszawa : Hala Torwar

W roku 1985 całą wiosnę i lato zespół spędził podróżując po swiecie. Depeche wystąpili wówczas z czterema koncertami w Japonii, a na początku lipca wyruszyli w trasę po Europie.
Lipcowa trasa zespołu obejmowała także pierwsze w karierze Depeche Mode koncerty za żelazną kurtyną - na stadionie Volan w Budapeszcie, gdzie tysiące fanów zaśpiewało ,,Happy Birthday" dwudziestoczteroletniemu Gore, oraz na warszawskim Torwarze.

,,W Polsce panowała wręcz niesamowita bieda, brakowało wszystkiego" - wspomina Daryl Bamonte (brat Perry`ego z The Cure), który pomagał wtedy w transporcie sprzętu grupy. ,,W Warszawie było naprawdę dziwnie. Obowiązywał zakaz wywozu pieniędzy z kraju, więc zespół rozdał ekipie technicznej połowę swego honorarium, żeby wydali te pieniądze na miejscu. Poszedłem do galerii sztuki i kupiłem kilka obrazów, mosiężną szkatułkę na biżuterię i ręcznie rzeżbiony zegar z kukułką dla mojej mamy. Mieliśmy też jechać do Rosji, ale to nie wypaliło z powodu ślubu Dave`a". (Steve Malins).

Sam koncert jak na bootleg przystało brzmi... średnio, mówię o jakości dżwięku. Jak słychać, zespół został przez nas przyjęty owacyjnie, panowie z DM odegrali repertuar znany z Some Great Reward Tour i nie odbiega znacznie od reszty nagrań z tego tournee.
Podczas pobytu w Warszawie zespół mieszkał w Hotelu Victoria, tam też odbyła się konferencja prasowa. W numerze 6 Magazynu Muzycznego z roku 1985 wydrukowano fotoreportaż Andrzeja Kiełbowicza z tego koncertu.

DEPECHE MODE - WARSZAWA, POLAND 1985
30.07.1985 - Warschau (Warsaw) - Torwar Hall:

Intro (Master and Servant)
Something To Do
Two Minute Warning
Puppets
If You Want
People Are People
Leave in Silence
New Life
Shame
Somebody
Shake The Disease
Lie To Me
Blasphemous Rumours
Told You So
Master And Servant
Photographic
Everything Counts
See You
Shout
Just Can`t Get Enough

http://www.mediafire.com/?0uwmbgzkxge

http://www.mediafire.com/?9yltdjbyyeb

You must have part 1 and part 2 for open
Aby wypakować plik (jest to jedna, długa mp3,) - należy ściągnąć dwie części i dopiero wtedy je rozpakować do komputera.

Curiosity Killed The Cat - Keep Your Distance (1987)

Grupa została utworzona w Londynie w 1983 roku, a w składzie znależli się :
Ben Volpeliere-Pierrot(19.05.1965, Londyn) - wokalista, Julian Brookhouse(15.05.1963, Londyn) - gitara, Nick Thorp - gitara basowa, oraz Miguel Drummond(27.01.1964, Londyn) - perkusja.

Z początku działała pod nazwą The Twilight Children (z innym wokalistą), ale ostatecznie zastąpiła ją popularnym przysłowiem "Curiosity killed the cat" (polski odpowiednik: "Ciekawość to pierwszy stopień do piekła").
W karierze pomógł jej slynny artysta Andy Warhol (był twórcą teledysku ilustrującego piosenkę "Misfit"). Przedstawiła repertuar z pogranicza muzyki popularnej, soulu i jazzu (aranżowany m.in. przez świetnego producenta nagrań, współpracownika zespołów The Crusaders i Simply Red - Stewarda Levine'a).

Przeboje: Down To Earth, Ordinary Day, Misfit, Name And Number.

W 1990 uświetniła krótkim recitalem festiwal sopocki.
źródło: Jagoda Siwka

Album nie wywarł na mnie wrażenia. Powiem więcej : za pierwszym podejściem, poza hitem Mysfit reszta wydała mi się nędzna, jak nędznym może być pop and soul. Utwory, które wywołują senność i brzmią jak masło maslane często u mnie wędrują do kosza - tak było w przypadku Murray Head i tak będzie prawdopodobnie teraz. Sorry, ale to nie moje klimaty, album podaję, ponieważ parę osób o to pytało, w końcu nadarzyła się okazja na przedstawienie jej - i to z bonusami. Zieeeeeew.


http://www.mediafire.com/?dlyt0mammsj

środa, 9 stycznia 2008

Murray Head - Say It Ain't So

Jedna noc w Bangkoku. I nic poza tym.

Wikipedia said... : Murray Head (ur. 5 marca 1946 w Londynie) - brytyjski aktor i piosenkarz.
Jego rodzicami byli Seafield Head, filmowiec dokumentalista i Helen Shingler, aktorka. Jego młodszym bratem jest znany z serialu telewizyjnego Buffy postrach wampirów aktor Anthony Stewart Head.

Head rozpoczął karierę aktorską już jako dziecko. Wcześnie zaczął też komponować utwory i w połowie lat 60. XX wieku zdobył kontrakt płytowy. Nie odnosił większych sukcesów do czasu kiedy został obsadzony w roli Judasza w oryginalnym nagraniu albumu z musicalem Tima Rice'a i Andrew Lloyd Webbera Jesus Christ Superstar. W tym samym czasie zdobył główną rolę w nominowanym do Oskara filmie Ta przeklęta niedziela (1971), w którym partnerował takim aktorom jak Peter Finch i Glenda Jackson. Mimo takich sukcesów przez następne 10 lat pozostał w zasadzie mało znany. Dopiero w 1984 roku stało się o nim głośno z powodu jego głośnej roli w musicalu Chess. Piosenka z tego musicalu One Night In Bangkok stała się wielkim światowym przebojem.

Jednak po tym jednorazowym sukcesie nie poszły następne. Znając dobrze francuski, zaczął nagrywać płyty po francusku i utwór Une femme un homme w duecie z Marie Carmen z 1993 r. stał się przebojem w frankofońskiej części Kanady.

Say It Ain't So jest płytą z roku 1975 - nie mamy więc tu hitu One Night In Bangkok :) Niestety, spodziewałem się tego - utwory mocno różnią się od brzmienia, jakie znamy z tej jednej piosenki. Artysta nie porusza się po ścieżce pop, a płyta w większości wypełniona została balladami. Chociaż muzyka jest naprawdę porządna, to ja potraktowałem ją niespecjalnie przychylnie. Album prezentuję tu, byśmy wspólnie mogli porównać, jak wygląda reszta jego twórczości przy ... hm. wypadku przy pracy (?) jakim dla starych fanów wokalisty mógł być One Night In Bangkok.
Poza tym albumy Murray Head ciężko znależć w sieci (mam na myśli ,,wieszaki" oraz torrenty).

1. Say It Ain't So, Joe
2. Boy on the Bridge
3. Boats Away
4. When I'm Yours
5. Someone's Rocking My Dreamboat
6. She's Such a Drag
7. Never Even Thought
8. Silence Is a Strong Reply
9. Don't Forget Him Now
10. You're So Tasty

http://www.shareonall.com/MURRAY_HEAD_oivl.rar

Michael Jackson - 25 Years Thriller - 2008

Thriller - album piosenkarza Michaela Jacksona, wydany 1 grudnia 1982 przez wytwórnię Epic Records. Dzięki albumowi Thriller Michael Jackson stał się najpopularniejszym wykonawcą ostatnich dekad XX wieku i zapoczątkował wzrost popularności muzyki pop na świecie (który trwa do dzisiaj). Thriller to najlepiej sprzedający się album wszech czasów. Ilość sprzedanych egzemplarzy wynosi 104 mln (30 mln w Stanach Zjednoczonych). Jest to jeden z zaledwie trzech albumów, które pozostały w pierwszej dziesiątce notowań Billboardu przez cały rok, spędzając 80 tygodni w pierwszej dziesiątce.

Thriller był drugim solowym albumem Michaela Jacksona, który miał wyprodukować Quincy Jones, chociaż Jackson pełnił dużo większą rolę jako kompozytor, niż przy nagrywaniu Off the Wall. Na dziewięć utworów, które znalazły się na albumie, Jackson napisał cztery.

Piosenka "The Girl Is Mine" śpiewana z byłym członkiem The Beatles Paulem McCartneyem (napisana wyłącznie przez Jacksona) stała się pierwszym singlem płyty.

"Billie Jean", piosenka wydana na drugim singlu, stała się dużo mocniejszym hitem z albumu, katapultując Jacksona na szczyty list przebojów. Pierwsze wykonanie utworu na żywo zawierało również pierwsze zaprezentowanie firmowego dziś ruchu scenicznego moonwalk.

Trzeci singel, "Beat It", potwierdził sukces płyty, stając się natychmiastowym hitem. Słynne solo do utworu nagrał gitarzysta Eddie Van Halen.

Tyle wikipedia. Od siebie powiem, że był to okres megapopularności Michaela Jacksona - jeszcze bez skandali na koncie, artysta lubiany i zaliczany do jednego z pierwszych, który przełamał w MTV monopol na ,,białe gwiazdy". Obecnie prezentowane wznowienie z okazji 25 lecia wydania tej płyty zostało wzbogacone o bonusy.
Mamy w nich między innymi dwie wersje przeboju Billie Jean oraz utwór Beat It zaśpiewany z Fergie - chociaż mnie nie powalają (poza wersją demo Billy Jean). Na uwagę zasługuje też wznowiona okładka płyty -według mnie prezentuje się lepiej od oryginału. Jest o wiele mroczniejsza :)

1. Wanna Be Startin (Somethin)
2. Baby Be Mine
3. The Girl Is Mine FT. Paul McCartney
4. Thriller
5. Beat It
6. Billie Jean
7. Human Nature
8. P.Y.T. (Pretty Young Thing)
9. The Lady In My Life
10. Someone In The Dark
11. Carousel
12. Billie Jean (1981 Home Demo)
13. Vincent Price Voice-Over Session
14. The Girl Is Mine FT. Will.I.Am
15. P.Y.T. (Pretty Young Thing) FT. Will.I.Am
16. Wanna Be Startin Somethin FT. Akon & Will.I.Am
17. Billie Jean FT. Kanye West
18. Beat It FT. Fergie
19. For All Time

http://www.sendspace.pl/file/NrgYJjT7/

niedziela, 6 stycznia 2008

Myslovitz - Some E.P `s by : Artu

Wykonawcom z naszego kraju, tworzącym muzykę rozrywkową zawsze ciężko było przebić się w świecie. Winą za to obarczano przede wszystkim naszą ,,szeleszczącą" mowę - wielu radziło, by nagrywać utwory w języku angielskim. W latach osiemdziesiątych były małe podejścia z Lady Pank (wydana w języku angielskim płyta Drop Everything), która spodobała się przede wszystkim wśród Polaków zamieszkujących w Stanach Zjednoczonych, w Japonii w 1986 roku dzięki Tokyo Festival popularność zdobyła piosenka Mniej niż zero... za to w Anglii... aż strach mi mówić, jak brytyjscy krytycy ironicznie porównywali ich do Stinga, Copelanda oraz Summersa...
Trochę lepiej odebrana tam została Republika Grzegorza Ciechowskiego, może i coś mogłoby być, gdyby nie powołanie wokalisty do odbycia służby wojskowej. A już podobno nawet tournee było zaplanowane :/
Teraz, w czasach internetu możemy zobaczyć, że najpopularniejszymi rodzimymi artystami obracającymi się w kręgach rockowych którzy są przedstawiani na zagranicznych stronach to przede wszystkim SBB, Niemen, Tadeusz Nalepa, Vader i ... Myslovitz.
Grupa, która została założona przez Artura Rojka w 1992 roku jako The Freshmen , zdobyła parę nagród konkursowych, dzięki nim drzwi do studia nagrań zostały otworzone. W roku 1995 już pod nazwą Myslovitz (od miasta Mysłowice, z którego zespół pochodzi), wydany zostaje debiutancki album zatytułowany po prostu Myslovitz.
Płyta zrobiła pozytywne wrażenie, krytycy muzyczni prześcigali się w zachwytach, pamiętam, jak w szczecińskim programie radiowy prezenter rzekł : W końcu jest jakaś nowa, ekscytująca grupa, na którą warto zwrócić uwagę - być może mamy tu raczkującą legendę, nie sądżcie, że przesadzam, tylko po prostu tego posłuchajcie.

Do tej pory nie licząc płyt składanek itp. oficjalnie grupa wydała siedem albumów, z czego czterokrotnie zyskały miano ,,płyty platynowej". Co cieszy, zespół doczekał się także zagranicznych stron internetowych o sobie między innymi w Brazylii (kto by pomyslał:)), USA oraz Danii, naprawdę jest to zespół, którego nie musimy się wstydzić bo i nie ma czego. Muzyka na poziomie oraz często trafiające w głąb duszy teksty zasługują na jak najszersze jej spopularyzowanie w świecie.

Post powstał przy pomocy Artu, dzięki za Twój trud i umieszczenie EP`ek na wieszakach. Jak już wspomniałem, nie posiadam special-boxu MYSLOVITZ – SINGLE 1995-2005, więc chociaż te parę nagrań mnie cieszy.
~~~~~~~~~~~~~~~~
artu said...:

dzień do bry
myslovitz nazbierany w sieci w czasie smaka na ich singles box, może komuś "przydasie"

Myslovitz - 9 i 1/2 singla

1
Zwykły dzień EP 1998
To nie był Film EP 1998
My EP 2000
Dla ciebie EP 2000
Chłopcy EP 2000
Polowanie na wielbłąda EP 2000

http://rapidshare.com/files/81734890/Myslo_1.rar.html

password (hasło) : dzikun

2
Acidland EP 2002
Sprzedawcy marzeń EP 2002
Kraków EP 2003
Behind Closed Eyes EP 2004
bonusy
Myslovitz - I'd like to die of love (matt kowalsky remix)
Myslovitz - Le scenario pour mes voisins
Myslovitz - Polowanie na wielbłąda (english) wersja mniej doskonała
Myslovitz & Stuhr - Kraina milosci

http://rapidshare.com/files/81746878/Myslo_2.rar.html

password (hasło) : dzikun

niestety jeden utwór jest źle zgrany (Et Si Tu N'existais Pas), nie znalazłem innej studyjnej wersji, liczę, że może ktoś dorzuci, może nawet pozostałe single (w rarze jest już opakowanie na box)