wtorek, 31 lipca 2007

Psyche - Club Salvation (2007)

Niestety, nie posiadam na stałe płyty Unveiling The Secret w zbiorach, tak że poszukiwania nadal trwają. W ramach rekompensaty przedstawiam za to świetnie dopracowanego killera - najnowszy krążek Psyche zatytułowany Club Salvation.
Na początek słowo uspokojenia - z mdłą muzyką klubową nie ma płyta nic wspólnego, wiele starych numerów zostało odświeżonych po mistrzowsku ... zaraz, zaraz - zapytasz. Więc to jakaś odgrzewana składanka? I tak i nie. Za składanką przemawia zestaw starych utworów - ale przerobione są na nowoczesny, elektropopowy styl. To tak jak z tuningiem wozu. Większość utworów zabrzmiało tu tak, jakbym miał styczność z nimi po raz pierwszy.

Poza club mixami mamy tutaj utwory dostępne dotąd tylko na składankach, singlach a nawet takie, które dopiero debiutują na tym krążku! Jest to więc z całą pewnością gratka dla zwolenników Psyche, poza tym osoby które nie miały dotąd styczności z zespołem - mogą wziąć akurat ten materiał do przesłuchania.

01 The Quickening (Club Mix) 04:40
02 Absolute 03:17
03 Final Destination (Controlled Collapse Mix) 05:24
04 Goodbye Horses (Single Edit) 03:25
05 Sanctuary 03:32
06 Unveiling The Secret 05:28
07 Gods And Monsters 05:28
08 Snow Garden 06:29
09 Six Feet Under (Re-Edit) 04:32
10 Brain Collapses (New Version) 04:19
11 Thundershowers (12" Remake) 05:14
12 Wanting (Remix) 04:45
13 Defenseless (On The Bridge Mix) 05:15
14 15 Minutes (Lights Out Edit) 04:51
15 The Hiding Place 05:00
16 The Outsider 2001 05:42

PART 1

PART 2

8 Comments:

Blogger RObert POland said...

password: robartopoland.blogspot.com

wtorek, 31 lipca, 2007  
Blogger emboch said...

gadasz i gadasz... za dużo...daj muzyce powiedzieć...Jeżeli chodzi o Psyche, to nic poza "TALES FROM THE DARKSIDE" (też retrospekcja, albo jak Ty to mówisz "składanka). To piguła, że "Cub Salvation" to żałosna rzecz...

wtorek, 31 lipca, 2007  
Blogger gjon said...

mimo zachwytów znajomych, nigdy Psyche nie polubiłem - do szału doprowadza mnie tutaj ekstremalnie dodupny wokal. sięgnałem jednak z nadzieją po ten krążek i jednak standardzik - po takim np. Goodbye Horses można im tylko charknąć na stopy i wysłać do Mandaryny na szkołę śpiewu. zresztą porządny wokal to największa zmora synth-popowców, którą zwykle maskuje się "przyczernionym" klimatem klawiszy i wypasioną gadżetami elektroniką.

czwartek, 02 sierpnia, 2007  
Blogger rp2908 said...

Witam. Jestem tutaj pierwszy raz - no i ok. Szkoda tylko że jak czytam komentarze np dotyczące Psyche - to jakoś dziwnie przypomniałem sobie reakcje ludzi na ich wystep w Spodku na Odjazdach(- nie pamiętam których).Wiekszośc gwizdała - niestarając sie nawet posłuchać. O gustach sie nie dyskutuje. Troche tolerancji. Pozdrawiam wszystkich

środa, 24 października, 2007  
Anonymous Anonimowy said...

Hi Robert

Sorry but this link is no found in the web FileSend
congratulations for your blog is very interesting but I dont understand Languages Polaco because mi language matter is spanish , i'm live in Peru

I hope tell about polan What group do you recommend?

see you soon

Nos vemos un abrazo desde Peru

poniedziałek, 17 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

Yes, link is dead...

I found active link:



http://rapidshare.com/files/77895732/PCS_p2-up-by-GURT-for-whitecoats.rar

password: whitecoats

poniedziałek, 17 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

ups,long link ...i cutting . try this:

http://golink.eu/3176

poniedziałek, 17 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

and look here:

http://mp3db.ru/post.php?pid=1776

poniedziałek, 17 marca, 2008  

Prześlij komentarz

<< Home