sobota, 15 marca 2008

Tina Turner - Live In Europe (by REQ)

Tina w Europie... a raczej Tina i jej goście. David Bowie, Bryan Adams... uff, wiele wrażeń i wiele niezapomnianych chwil. Po dwóch wspaniałych albumach Tiny z lat osiemdziesiątych - Private Dancer oraz Break Every Rule (mój ulubiony), piosenkarka ruszyła na wycieczkę po Europie. W ślad za nią ruszyli wspomniany już David Bowie (niesamowity duet w utworze Tonight - wersja koncertowa zdobyła większą popularność niż wersja studyjna Bowie`go, a o wersji tej piosenki w wykonaniu Iggy Pop`a z 1977 chyba mało kto już wspomina... ale mogę się mylić ), Bryan Adams, Eric Clapton i Robert Cray.

Pierwsza część koncertu wypełniona jest hitami Tiny z lat osiemdziesiątych, a zgodnie z amerykańską dbałością o to, by show było zapięte na ostatni guzik, wszystko brzmi profesjonalnie. Głos Tiny nienagannie wyważony w Two People - piosenka zadedykowana dla wszystkich zakochanych, oraz Girls - jeden z ,,mroczniejszych" utworów piosenkarki, który do dziś słucham z uwielbieniem - także napisana przez Davida Bowie`go (zresztą to słychać:)) oraz Erdal`a Kizilcay. Jako ciekawostkę dodam, że w wersji singlowej na perkusji zagrał w tym utworze nie kto inny, jak sam Phil Collins.

Dysk drugi to ,,Tina i jej goście", czyli piosenki zaśpiewane w duecie. W bluesowym rytmie 634-5789 słyszymy piosenkarkę z wspaniale brzmiącym głosem Roberta Cray`a - piosenkarz wydaje pozytywne dżwięki na zszargane nerwy, kto nie czuje, niech żałuje :)
Specyficzna chrypka Erica Claptona daje popis w piosence Tearing Us Apart i gdy wydaje się, że już nic publiczności nie zaskoczy, w utworze Tonight wychodzi ,,ni z gruchy ni z pietruchy" sam David Bowie. Ostatnim gościem którego Tina zostawiła publiczności na deser, jest kanadyjczyk Bryan Adams w utworze It`s Only Love.

Dziś już mało jest takich koncertów... na pewno ludzie, którzy byli i doświadczyli tego show, do dziś nie żałują wydanych pieniążków na to, by pooglądać i posłuchać żywiołowej babci Tiny. A przy okazji załapali się na płytę swoimi owacjami.

Dysk 1

"What You Get Is What You See"
"Break Every Rule"
"I Can't Stand The Rain"
"Two People"
"Girls"
"Typical Male"
"Back Where You Started"
"Better Be Good To Me"
"Addicted To Love"
"Private Dancer"
"We Don't Need Another Hero"
"What's Love Got To Do With It"
"Show Some Respect"

Dysk 2

"Land Of 1000 Dances"
"In The Midnight Hour"
"634-5789" (duet with Robert Cray)
"A Change Is Gonna Come"
"River Deep, Mountain High"
"Tearing Us Apart" (duet with Eric Clapton)
"Proud Mary"
"Help"
"Tonight" (duet with David Bowie)
"Let´s Dance" (duet with David Bowie)
"Overnight Sensation"
"It´s Only Love" (duet with Bryan Adams)
"Nutbush City Limits"
"Paradise Is Here"

PART 1

PART 2

7 Comments:

Blogger artu said...

świetna płyta, 10tki razy słychałem na full gitary adamsa na początku its only love; w whats love słychać co tina potrafi zrobić z publiką; w końcówce 70tych tina była w polsce, ale z zupełnie innym repertuarem i nie w takiej formie i na torwarze były puchy.

WIOSNA!Wiosna!

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger Revenga said...

Trafiłam tutaj przez przypadek i po pierwsze chciałam ci pogratulować cierpliwosci w prowadzeniu tego bloga. Naprawdę rewelacja! Ileż można się tutaj dowiedzieć... Ile wspanialej muzyki znaleźć.
W sumie mam swój blogspot, na początku były wielki plany - teraz służy jedynie do nawracania koleżanek ;) i zabicia nudy.

Mam do Ciebie wielką prośbę, czy mogłbyś zamieścić tutaj albumy The Young Gods - "Only Heaven" i South - "With the Tides"? Byłabym bardzo wdzięczna jeśli to nie problem... Nie mogę tego nigdzie znaleźć.

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

@revenga: odpowiedż u Pani na blogu :)

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger Revenga said...

Tylko nie pani... Kasia jestem ;] Prosze pana.

Z góry bardzo dziękuję za płyty.

A na avatarze czy to nie przypadkiem mój kochany Johnny Cleese? :)

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger w-basia said...

Super płyta! Dla mnie "Tonight" z Bowie to prawdziwa perełka, zwłaszcza jak się ten koncert ogląda :) a nie tylko słucha. Widziałam Tinę w W-wie w 1996 r. i mam małe marzenie móc ją jeszcze zobaczyć (pewnie gdzieś w Europie, jeśli wróci na koncerty), ale to już chyba nie będzie to samo... wiadomo. Nam też lat przybywa :) Dzięki serdeczne za płytę! Pozdrawiam!

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

@revenga :

Tak, na avatarze kochany Monthy Python John Cleese oraz mniej kochany Jaś Fasola :) czyli stary kumpel po fachu Rowan Atkinson. Piękni i młodzi :)

@w-basia:

oj, tak, Tonight z Bowie brzmi wciąż świetnie (polecam także wersję Tonight z płyty Iggy Pop - Lust For Life z 1977, także w duecie z Bowie:))
Video Tina i Bowie z tego koncertu leciało często w ,,Przebojach Dwójki" (takie nasze skromne polskie MTV:)) ech, człowiek miał ekstazę, cokolwiek tam puszczano :)

Ja niestety Tiny na żywo ani nie widziałem, ani słyszałem... tak więc zazdraszczam :)pozdrawiam i życzę spokojnego weekendu.

sobota, 15 marca, 2008  
Blogger TOM said...

Super dzięki za ten piękny album. Są artyści którzy nie tylko świetnie brzmią w studiu nagrań ale także na scenie. A to już nie takie proste.
Pamiętam jak trzymałem kciuki aby "Tonight" dotarło do 1 miejsca na Trójkowej Liście, a jeśli chodzi o samą artystkę to jestem jej fanem, zwłaszcza płyt z lat 80-tych, te zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Ja też nie byłem niestety na żadnym jej koncercie.....jest czego żałować.
Dzięki
Tomasz

sobota, 15 marca, 2008  

Prześlij komentarz

<< Home