sobota, 2 lutego 2008

Trance Dance - A ho ho 1986

Ktoś to jeszcze pamięta?

Zapewniam, że nazwa zespołu nie ma nic wspólnego z muzyką transową, która teraz bezlitośnie brzęczy w pokojach niektórych nastoletnich ,,słuchaczy". Zespół cieszył się w Polsce popularnością przez jeden rok, natrafił wtedy na okres, gdy byliśmy ... hm, poniekąd zafascynowani Szwecją. Szczególnie dzięki Sopotowi :) Herrey`s, Secret Service a następnie Trance Dance wbił się w pamięć także dzięki koncertom w naszym kraju.

Grupa uformowała się w Sztokholmie w Szwecji jako skład siedmioosobowy, czyli : Ben Marlene - wokal,Pelle Hökengren - gitara,P.J. Widestrand - klawisze, John Stark - gitara basowa, Sören Johanssen - perkusja oraz siostry Susanne i Yvonne Holmström, śpiewające w chórkach.

Pierwszy album - A Ho Ho ukazał się w 1986 roku,zanim się to stało, zespół był już w naszym kraju znany dzięki prezentacjom Przebojów Dwójki oraz za pomocą programu Jarmark ( Krzysztof Szewczyk w niemałym stopniu spopularyzował ten band, pokazując nam teledyski do Do The Dance (A-ho-ho!) oraz Hoodoo Wanna Voodoo). Nie jestem pewien, ale chyba nawet przed wydaniem pierwszego albumu Trance Dance grali już u nas koncert .
Cały album jest optymistycznie zagrany, słyszymy tu lekko wojownicze brzmienia,oraz specyficzne ,,klukanie" wydobyte z syntezatorów (nie wiesz, co to klukanie? :0) posłuchasz, to załapiesz, o co chodzi jakby...), Płyta ułożona logicznie i bez zgrzytów. Oczywiście nie należy doszukiwać się tu jakichś górnolotnie brzmiących dzieł - to zwykły, bezpretensjonalny pop, dający sporo radochy.
Moim ulubionym numerem na tym albumie nie są jednak żywiołowo wykonane piosenki, które w większości się tu znajdują. Wśród tych nagrań znalazłem prawdziwą perłę, zwie się ona She`s In Heaven i dla tej jedynej piosenki polubiłem Trance Dance. I może dlatego umieszczam tu za pośrednictwem Youtube video do tego utworu.
Uwaga: nagranie pochodzi z koncertu w Polsce z 1986 roku! Yeah!


She`s In Heaven - 1986. Performance from Poland

1 Do the dance 3:35
2 Tell me all about it 3:03
3 River of love 3:47
4 Lonely lover's symphony 4:15
5 Don't walk away 3:40
6 Sail away 3:35
7 Hoodoo wanna voodoo 3:25
8 Beat of the city 3:37
9 Infiltration 3:49
10 Can't get it out of my mind 3:23
11 She's in heaven 4:20
12 Come play with me 3:20

http://www.mediafire.com/?cmxmdwz2tpm

16 Comments:

Blogger RObert POland said...

hasło/password:

robartopoland

sobota, 02 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Witaj Robercie :) Widzę że masz uszy otwarte na dobrą muzę. Prosiłem o Young Gods i jest.... Dzięki bardzo. No to zapytam od razu - może znajdzie sie jakiś zapis koncertowy - np że Spodka z Odjazdów.. Poszedłem wtedy na Psyche a wyszedłem podwójnie uszczęśliwiony - bo Young Gods mnie wbili w podłogę - pamiętam jak też wtedy zastanawiałem sie gdzie jest gitarzysta.... Pozdrawiam RP2908

sobota, 02 lutego, 2008  
Blogger RObert POland said...

Cześć RP2908.
Z koncertów posiadam jedynie Live Sky Tour z 1993 roku, z nagrań w naszym kraju jak dotąd nie mam nic...

Live Sky - nie jest to bootleg, ale katalogowe, ,,normalne" wydawnictwo, przeznaczone do sklepów, nie wiem, czy to posiadasz.

sobota, 02 lutego, 2008  
Blogger RObert POland said...

PS. Znalezione na innym blogu :

Young Gods live 1997:

http://my.opera.com/STEFANfromPARIS/
blog/show.dml/1580938

sobota, 02 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Witam, witam.
Ty to zawsze coś wynajdziesz !
Niech mnie łamią kołem a i tak nie pamiętam tych szwedów. W każdym razie masz świętą rację z tymi skandynawami - trochę mieszali w muzycznym światku, to nic że czasem tylko na chwilę ale i tak przyjemnie. Mieliśmy też kilku popularyzatorów dźwięków z tej części Europy a wspomniany Krzysztof Szewczyk choćby ze względu na swoje bliskie kontakty z tym krajem przemycił to i owo.
Co do samej muzyki - przyjemna, nie powiem. Kilka kawałków już mi wpadło w ucho - jako całość najbardziej podoba mi się "Dancing in the Shadows" a jeśli miałbym wymieniać konkretne utwory - to niech będzie "Don't Say go". Skoczny, rytmiczny - po prostu dobry pop.
Tomasz

sobota, 02 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Robercie jesteś nieoceniony :)Live Sky posiadam juz w zbiorach. U Stefana znalazłem jednak pare ciekawostek. Dzieki za link. Pozdrawiam RP2980

niedziela, 03 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

odwalasz kawał dobrej roboty przypominajac muzyke ktora krecila mnie strasznie od poczatku lat 80-tych pozdrawiam

poniedziałek, 04 lutego, 2008  
Blogger Unknown said...

kawal dobrej roboty Robercie przypominasz swiatu dobra muzyke.pozdrawiam.postaram sie byc czestym gosciem Twojego bloga

poniedziałek, 04 lutego, 2008  
Blogger AJJ said...

Hello you could post a record of China Crisis called "What Price Paradise" is the only record that I lack of them, and I am in love his music.
A greeting Robert Poland from España.

środa, 06 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

witaj! świetny blog!
czy istnieje możliwość wrzucenia jeszcze raz na serwer sesji radiowych Johna Foxxa?
w zamian mam bonus cd z nowego wydania Metamatic: http://rapidshare.com/files/89988234/Metamatic_bonus_CD.rar.html
może się komuś przyda :)

czwartek, 07 lutego, 2008  
Blogger 80sMan said...

Przyznam ze zespol Trance Dance zapisal sie w mojej pamieci tylko z teledysku Hoodu Wanna Voodoo... W czasach plakatow i ekscytacji muzycznymi romantykami video to pokazywala nasza telewizja.
Video bylo zrobione perfekcyjnie - te cienie muzykow na scianie a i sam utwor chwytliwy a jednak nie zainteresowalem sie nimi blizej. Po prostu wtedy bylo tyle wartosciowej muzyki ze przepadli w lawinie innych synth bandow.
Dzis jest okazja nadrobic zaleglosci z przed lat...
Choc zapewne to tylko pop music ale wtedy ta muzyka miala sens bo artysci nie stronili od emocji i wystrzegali sie plastiku tak dzis wszechobecnego...
Dziekuje za mozliwosc poznania wtedy niepoznanego...
PS. A propos wpisu Agaty - gdzie jeszcze mozna spotkac fanow Johna Foxxa i Nowego Romantyzmu jak nie u Ciebie...
Pozdrawiam serdecznie.

piątek, 08 lutego, 2008  
Blogger David Bruce-Casares said...

Thank you!

sobota, 16 lutego, 2008  
Blogger gerys said...

Rzecz nie dotyczy zespołu Trance dance.
Mam prośbe - można by było odświerzyć zespół Fake z płytą New Art ??
Nie mogę nigdzie na nia trafić.

sobota, 16 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Thanks for the albums of Trance Dance.
Great work
Bye
allpet

wtorek, 19 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Ten blog znalazłam dopiero wczoraj i muszę przyznać, że pamięć o Psyche i Trance Dance wbiła mnie w ziemię! Respect!
Pozdrawiam, paranoidm

poniedziałek, 22 września, 2008  
Blogger Tom K said...

Thanks Robert! I just discovered this blog and this band... they remind me a lot of Dead Or Alive, one of the best bands of the 80s I think :-) Thanks again!

sobota, 04 października, 2008  

Prześlij komentarz

<< Home