środa, 27 lutego 2008

Midge Ure - BBC Concert

Midge Ure na żywo. Dobrze nagrany (i zagrany) koncert wydany w roku 1999 (edytowano:)), gdzie wokalista przedstawił nam swoje solowe utwory, przeplecione z hitami nagranymi z Ultravox. Koncert odbył się w czasie odbywającej się trasy koncertowej ,,Pure Tour" artysty i jest to niesamowita perełka dla miłośników piosenkarza. Głos jak zawsze bez zarzutu, piosenki zabarwione szkockimi brzmieniami ( I See Hope In The Morning Light, oraz klasyczny All Fall Down) pozwalają przenieść się w świat ciepła i pozytywnej energii. Po co tracić czas i pieniądze u terapeuty, gdy za darmo muzyka może nam w sumie to samo wytworzyć. Muzyka Ure`a to antidotum na wszelkie doły, ten koncert jest jak najmocniejszym potwierdzeniem doskonałości piosenkarza. Ure chyba jest sam naładowany szkockim pozytywnym nastawieniem do życia i tą energią dzieli się ze słuchaczami.
Jest wielu wykonawców, którzy starają się wokół siebie wytworzyć niesamowitą więż ze słuchaczem - lecz naprawdę niewielu jest takich wykonawców, którzy bezpretensjonalnie i bez narzucania się potrafią przyciągnąć ku sobie odbiorców.
Pięknie wypada tu klasyk Ultravox - Lament, jedna z najniesamowitszych (o ile mogę się tak wyrazić) - wersji tego utworu. Nastrój, monument zachowane, zrezygnowano na szczęście z potężnej (znanej z oryginalnego nagrania studyjnego) perkusji.
Light In Your Eyes wciąż powoduje ścisk w gardle - nieważne, czy to wersja studyjna, czy koncertowa - Ure przechodzi znowu samego siebie.
All Fall Down i Vienna to niczym niezmącone majstersztyki, które brzmią fantastyczniej, niż Ure wykonywał je wraz z Ultravox na koncertach.

Pliki, które zdobyłem, są w jakiejś dziwnie nieułożonej kolejności - ale jak ktoś chce, to może pogrzebać w tagach plików - poniżej prawidłowy zestaw utworów.

1. Dancing With Tears In My Eyes
2. Pure Love
3. Lament
4. Light In Your Eyes
5. Dear God
6. Love's Great Adventure
7. Leaving (So Long)
8. All Fall Down
9. Vienna
10. I See Hope In The Morning Light
11. Rising
12. Chieftain
13. Cold Cold Heart

http://sharebee.com/94c17e7b

17 Comments:

Blogger RObert POland said...

http://www.sendspace.pl/file/8NDhOnnp

PASSWORD:

robartopoland.blogspot.com

środa, 27 lutego, 2008  
Blogger HaLo said...

awesome..thanks robert..great post

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger HaLo said...

cant seem to download it..not sure what to do....lol

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger RObert POland said...

Halo, thanks for info.
Link is dead. Very fast... :/
I upload this again .

ROb.

czwartek, 28 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Pure: fantastyczny okres w twórczości Midge’a Ure. Można zarzucić, że wraz z płytą Pure, Midge na zawsze porzucił elektro-rockowe dźwięki Ultravox. Spoko! W akustycznym, folkowym brzmieniu Midge jest równie doskonały!

ROb, za kawał dobrej roboty, absolutna perełka dla Ciebie:
Light In Your Eyes (live & accoustic)

adventURE

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger RObert POland said...

dziękuję adventURE za wszystkie komentarze odnośnie Midge`a - takie wpisy to ja rozumiem!
A nie jakieś tam prośby o reup:)
POzdrawiam!

ROb.

PS. Jak dobrze pojdzie, to umieszczę także co nieco piosenek niejakiego Messengers - wiedzący WSZYSTKO o Ultravox chyba wiedzą, cóż to takiego :)

czwartek, 28 lutego, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

Drobna uwaga-ta muzyka chyba jest raczej z trasy koncertowej 1991-92, a nie z 1999 roku.
Midge Ure...
Powiem tak, bo po latch to mozna lepiej ocenic - jak wracam do starych plyt depeche, OMD czy Visage i wielu wielu innych to generalnie czuje nutke staroci, przebrzmialych aranzacji i produkcji z lat owczesnych.
Ale jak slucham Ure'a to chocby byla i produkcja stara, ultavoksowska, to ten jego głos i gitara powoduja, ze wraca sie do niego jak do dobrego,starego znajomego, gdzie mozna odpoczac. Głos Midge'a jest ponadczasowy.
Romance

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger RObert POland said...

Chyba masz rację, Romance...
Miałem napisać, że to płyta pochodzi z 1999 roku i zawiera nagrania z Pure Tour (nagrane wcześniej).
Dzięki za sprostowanie, ROmance.

Tak, Midge Ure wybija się spośród tych ,,sztywnych, zimnych", w jego głosie mamy wiele ciepła ale i ekspresji zarazem.

Pozdr!

ROb.

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger illusion said...

excellent!
thnx,robert.

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger TOM said...

Robert !
No nie - ja Cię chyba ozłocę - jeśli to jest to co mam na myśli _ The Messengers i faktycznie skojarzę to z tymi dźwiękami które kiedyś dawno temu słyszałem to będzie bomba. Nigdzie nie trafiłem już na te nagrania, kiedyś w radiu u Berniego w Merkurym jeden pasjonat zaprezentował kilka kawałków właśnie The messengers.
Czekam z niecierpliwością.
Tomasz

czwartek, 28 lutego, 2008  
Blogger HaLo said...

great concert..thanks

sobota, 01 marca, 2008  
Blogger w-basia said...

Robercie - wielkie dzięki za Midge'a! Mam ten album - kiedyś sprowadziłam sobie go z Anglii - prawdziwa perełka. Od tego czasu staram się bywać na jego koncertach w W-wie :) Od zawsze to mój ulubiony artysta. Dzięki ogromne za to, że o nim piszesz i za jego utwory oraz kapel, z którymi grał :) Pozdrawiam wszystkich fanów MU!

niedziela, 02 marca, 2008  
Blogger Mickey P. said...

Apologies if you have already received this request Robarto but I thought I posted it here and yet I don't see it?

Do you have any Pete Wylie or The Mighty Wah! In particular 'Hope (I Wish You'd Believe Me' (not the 7") and 'Sinful (Tribal Mix)'

There was also an album by 'General Public' back in the mid 80's that is quite difficult to find.

Luvin' your blog, RESPECT!

;-)

poniedziałek, 03 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

Sinful Tribal Mix (from retrowonderland. blogspot):

http://www.zshare.net/audio/258499690ddecd/

poniedziałek, 03 marca, 2008  
Blogger Mickey P. said...

Thanks Robarto, you're a star!

Don't know why I never found them in my searches though?

poniedziałek, 03 marca, 2008  
Anonymous Anonimowy said...

hi , i can't open three songs vienna ,raising and cold,cold heart

poniedziałek, 10 marca, 2008  
Blogger RObert POland said...

Try download again.

Full RAR have: 75.77 MB

poniedziałek, 10 marca, 2008  

Prześlij komentarz

<< Home